Na co dzień zajmuje mnie głównie literatura dziecięca, chętnie sięgam też po sensownie napisane książki dla rodziców, dobre romanse bez nadmiaru erotyki czy klasykę (raz na dwa-trzy lata muszę na przykład przeczytać „Wichrowe wzgórza”). Co jakiś czas urozmaicam sobie jednak moje czytelnicze życie czymś mocniejszym, jakimś kryminałem czy thrillerem psychologicznym. I bardzo lubię te momenty, kiedy potrzebuję przerwy od słodko-gorzkich miłosnych historii, czasem i krew się musi w książce polać, i jakiś trup trafić. Tym razem moim przerywnikiem od tego, co czytam na co dzień, były dwie książki Oficynki. Ta recenzja dotyczy jednej z nich.

„Dom z ogrodem tanio sprzedam. Świąteczne porządki Genevieve Hibou” to dwie różne historie zawarte w jednej książce. Połączone one zostały jednak zarówno miejscem akcji, jak i bohaterami. Serge Olovski to centralna postać, która potrafi czytelnika i zaintrygować, i rozbawić (na przykład ripostą,  gdy zostanie przyłapany na wierceniu palcem w uchu ;). Emerytowany komisarz postanawia pomóc młodszym kolegom w rozwikłaniu zagadki śmierci młodego chłopaka. Może to zrobić po swojemu i w swoim tempie, gdyż nie gonią go ani procedury, ani czas. Dlatego zamiast przyjąć od razu tezę policji o przypadkowej śmierci wskutek pobicia, zaczyna drążyć temat, rozmawiać z mieszkańcami i dochodzi do interesujących wniosków. W rozwiązaniu zagadki kryminalnej pomaga mu Ewa Wolny, Polka pracująca we Francji jako pomoc domowa. Z racji wykonywanego zawodu jest ona skarbnicą wiedzy i plotek o ludziach zamieszkujących okolicę, co komisarz na emeryturze postanawia wykorzystać. Fajnie, że pojawił się polski akcent, w dodatku w postaci dość sympatycznie wykreowanej bohaterki. Bardziej jednak podobał mi się Serge Olovski.

Akcja w tej książce nie pędzi, rozwija się spokojnie, więc nie każdemu się to spodoba, ale ja byłam zadowolona, podążając ramię w ramię z komisarzem i rozwiązując kryminalne zagadki. Nie jest to może książka porywająca – taka, której nie sposób odłożyć na półkę przed przeczytaniem do końca, niemniej całkiem przyjemnie spędziłam z nią czas.