Binga chyba nie trzeba specjalnie przedstawiać, bo jest coraz bardziej znaną bajkową postacią wśród dzieci. U nas w domu to ważna postać, bo pojawiła się nawet na urodzinowym torcie. Stąd, kiedy pojawia się u nas coś, co zawiera postać Binga, przybiera to rangę czegoś zdecydowanie ważnego i cennego.

Jestem  zwolennikiem ćwiczeń z ulubionymi postaciami, bo dzieci lubią naśladować innych, a w dużej mierze także postacie z bajek. Przygotowanie gazetki z wieloma ćwiczeniami, do których zachęcają ulubione postacie, to bardzo sprytny sposób na kształtowanie wielu ważnych umiejętności już od najmłodszych lat.

Dzisiaj pragnę podzielić się z wami wrażeniami z podróży po przejrzeniu i przeczytaniu gazetki „Bing 5/20”.Gazetka przeznaczona jest dla dzieci powyżej drugiego roku życia. Temat przewodni to „Wuuusz… to wielka rzecz”. Nie byłabym sobą, gdybym nie powiedziała, że bardzo często używam słów Floppa „…to wielka rzecz” – moja córka wtedy cieszy się jeszcze bardziej ze swoich dokonań.

W numerze 5/20 znajdziecie dla swych pociech kolorowanki i ćwiczenia, przy których dziecko uczy się prawidłowego chwytu narzędzi do kolorowania.

Gazetka ‚Bing’ dostarcza dzieciom wielu ćwiczeń z różnych dziedzin nauki. Dzieci w towarzystwie swoich ulubionych postaci wzbogacą swoją wiedzę, poćwiczą paluszki, wzmocnią swoją wyobraźnię i kreatywność.

Bing wraz z Flopem przedstawiają dzieciom  kształt i wygląd litery F, f jak Flop oraz zaprezentują  kubeczek na kawę dla Flopa, który można ozdobić. Poza tym znajdziecie dla najmłodszych dwie historyjki z Bingiem i jego przyjaciółmi.

Bardzo mi się podoba, że w gazetce jest tyle różnych aktywności, dzięki którym  w tak przyjazny sposób dziecko ćwiczy różne umiejętności. Liczenie, zabawa z kolorami, oprócz literek znajdą się kształty, cyfry. Wśród wycinanek postać Królisia Tulisia oraz planety – można wykonać swój Układ Słoneczny. Bing numer 5/20 to mnóstwo frajdy i zabawy na każdej stronie. Piękna grafika i ilustracje umilają wykonanie zadań.

Gazetka została przetestowana na trzylatce, która uwielbia Binga i muszę przyznać, że wszystko zaczęło się u nas od kolorowanek,  a gazetka, dopóki nie będzie do końca uzupełniona, znajduje się na półce wśród zabawek.

Wiele frajdy sprawił dodatek z postacią Binga, Suli i Pando. Ten prezent daje możliwość ćwiczenia kolejnej umiejętności, czyli dopasowywania figurek do odpowiedniego kształtu. Te trzy postacie umieszczone są na bardzo lekkiej podstawie.

Wraz z córką modyfikujemy zabawę, zmieniając błędnie miejsca postaci, chowamy je, odwracamy, próbujemy odgadnąć kim są postacie po kształcie, mając zamknięte oczy. Tak na prawdę wiele zależy od naszej inicjatywy oraz wyobraźni na zabawę, bo Bing dostarcza wielu wartościowych materiałów do nauki poprzez zabawę. A jak wiemy, ten sposób nauki jest najbardziej przyjemny i najbardziej efektywny.

Zdecydowanie polecamy gazetkę „Bing”, a prezent-dodatek zapali w oczach iskierki zdziwienia, zadowolenia, uśmiech na twarzy  i radość w sercu.

Marzena

Magazyn zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.