Przymiotniki to takie wdzięczne słowa, przy pomocy których możemy opisywać otaczającą nas rzeczywistość – miejsca, osoby, wydarzenia, zjawiska i tym podobne. Istnieje całe mnóstwo przymiotników, jedne nacechowane emocjonalnie, inne neutralne. Dziecko stopniowo poznaje coraz więcej słów, które pomagają opisać to, co je otacza, i tym samym rozbudowuje swój zasób słownictwa. Ta gra to świetny sposób, by wspomóc w tych działaniach młodego człowieka.

W niewielkim gabarytowo pudełku z uroczą ilustracją autorstwa Małgorzaty Detner, której kreskę uwielbiam (nie może być inaczej, skoro pani Małgosia ilustruje także moją serię skierowaną do przedszkolaków i nieco starszych pociech), znajdziemy 50 kart z różnymi przymiotnikami. Każdy napis jest inny, każdy w jakiś sposób nawiązuje do konkretnego przymiotnika. To ciekawe rozwiązanie, bo od razu wskazuje na określoną cechę, jest jakby podpowiedzią, co dane słowo oznacza.

W instrukcji znajdziemy kilka trybów gry, mnie najbardziej podoba się ten, w którym nie rywalizujemy, za to po wylosowaniu karty podajemy przykłady, czegoś, co jest właśnie takie, jak wylosowany przymiotnik. Z moją trzyletnią córą bawimy się też w taki sposób, że pokazujemy jakąś rzecz, a następnie podaję jej trzy karty i czytam, co jest na nich napisane. Córka spośród trzech możliwości wybiera tę, która opisuje wskazaną rzecz. Możliwości tak naprawdę jest bardzo dużo i przy tej grze naprawdę można – i warto – popuścić wodze fantazji, wykorzystując te karty w różnych zabawach, dopasowanych poziomowo do wieku i możliwości konkretnej pociechy.

Na uwagę zasługuje także sama estetyka. Jak wspominałam, bardzo lubię ilustracje Gosi Detner i napisy także mnie nie rozczarowały. Są pomysłowe, oryginalne i pięknie wykonane. I tak naprawdę grę można zabrać ze sobą wszędzie – na wycieczkę, w miejsce, gdzie przyjdzie nam czekać w kolejce, czy w podróż autem. Nie trzeba nawet pudełka, same karty wystarczą, a one nie zajmą dużo miejsca, zmieszczą się nawet w torebce.

Zdecydowanie polecam grę „Przymiotniki”, nie tylko dla starszych dzieci. Na pudełku można znaleźć informację, że jest ona przeznaczona dla dzieci 5+, ale myślę, że spokojnie można spróbować z młodszą pociechą, u nas się podoba.