Klocki LEGO – kto nie kojarzy ich fenomenu z czasów własnego dzieciństwa? W naszym domu gościły, podobnie jak u rodzeństwa ciotecznego czy znajomych. LEGO chciał mieć dawniej każdy, a teraz, po wielu latach, mogę stwierdzić, że ich popularność nie maleje. Z tym że teraz to są już zupełnie inne możliwości – klocki niby te same, ale pomysłów na ich zastosowanie mnóstwo! Całkiem sporo inspiracji znajdziecie w magazynie „Lego Explorer”.

W pierwszym numerze czasopisma znajdziemy zarówno pomysły na ciekawe budowle z klocków LEGO, jak i przestrzeń na projektowanie własnych robotów. Nie zabraknie także ciekawostek odnośnie do robotów, które pomagają ludziom w różnych codziennych czynnościach – w kuchni, fabryce i wielu innych miejscach, o czym czasem nawet nie wiemy. Dla mnie jednak największą wartość mają te rozkładówki, na których znajdują się różnorodne zadania do wykonania dla dziecka – kodowanie, szyfrowanie, odnajdywanie drogi przy jednoczesnym zbieraniu różnych elementów. Tych aktywności jest całkiem sporo, a poziom ich trudności dostosowany do dzieci starszych, jak sugeruje wydawca 7+. I ja się z tym zgadzam.

Co więcej, do pierwszego numeru dołączono minizestaw klocków, z których można zbudować robota widocznego na okładce magazynu. W środku zastaniemy szczegółową instrukcję, jak to zrobić krok po kroku. Zaznaczę, że instrukcja jest jasna i zrozumiała, więc starsza pociecha da sobie radę.

To taki trochę jakby minipodręcznik do robotyki, uzupełniony o rozmaite ciekawostki z branży i zadania aktywizujące czytelnika. Myślę, że fani LEGO będą nim zachwyceni, ale nie tylko oni, bo obecność klocków i zadań do wykonania sprawia, że grono potencjalnych odbiorców, którym ten magazyn może się spodobać, znacznie się rozszerza. Ja polecam!

Magazyn zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.