Kto śledzi nasz fan page, ten wie, że zabawy sensoryczne goszczą u nas niemal codziennie. Ochoczo testujemy rozmaite masy sensoryczne, ciapkamy się, przesypujemy, mieszamy ze sobą składniki, a potem oddzielamy je od siebie niczym Kopciuszek. Teraz córa ma prawie trzy lata, ale już jako roczniak (lub coś koło tego) siedziała w misce z fasolą i przesypywała ją kubeczkami. Zamiłowanie do takich zabaw pozostało jej do dziś, choć teraz te zabawy urozmaicamy na różne sposoby.

Ostatnio córka bardzo często sięga po sprzęty do gotowania i właśnie taką zabawę chętnie podejmuje. Do naszych kuchennych zasobów włączyłyśmy niedawno zestaw do przesypywania i przesiewania od firmy Meduza: Motoryka – Edukacja – Zabawa. W jego skład wchodzą miseczki w różnych kształtach i rozmiarach, pokrywka, kubek, łyżki i łyżeczki, nabieraki (wszystko to drewniane, w naturalnym kolorze) oraz metalowe sitko, które świetnie sprawdza się w zabawach z przesiewaniem, na przykład mąki. Całość zapakowana jest w śliczny worek z logo producenta, co prezentuje się miło dla oka – zestaw ten zatem będzie także świetnym pomysłem na prezent.

U nas w ruch poszły już: ciecierzyca, groch (zwykły i farbowany), fasola, ryż, mąka i… kreda, bo sitko świetnie sprawdza się także przy ścieraniu kredy na pył – jest poręczne i wygodne w użyciu, tak więc moja prawie trzylatka ochoczo się tego podjęła. Twierdziła, że to przyprawy do jej zupy – każdy kolor był innym ziołem. A później było już tylko długie, długie gotowanie i dosypywanie coraz to nowych składników. Kiedy bawimy się mąką, zwykle później nasza zabawa ewoluuje i dołączamy do niej nowe elementy – na przykład robimy sobie wykopaliska, w których w mące są ukryte drewniane cyferki lub literki. Córa ich szuka, a następnie nazywa to, co znalazła.

W takich zabawach najbardziej lubię to, że tak naprawdę ogranicza nas tylko wyobraźnia, bo bawić można się tak naprawdę wszystkim i wcale nie trzeba jakichś specjalnych zakupów – większość materiałów znajduje się chyba w każdym domu. Dzięki takim aktywnościom dostarczamy dziecku wrażeń sensorycznych, ale też poszerzamy wiedzę i słownictwo, nazywając poszczególne przyrządy i składniki. No i przede wszystkim spędzamy miło czas razem – kreatywnie i w sposób dla dziecka atrakcyjny. A bałagan? Cóż, we mnie jest duże przyzwolenie na to, by brudzić siebie i otoczenie w trakcie zabawy. Czasem rozkładamy folię malarską, innym razem działamy z odkurzaczem – to niewiele pracy, biorąc pod uwagę fakt, jak moje dziecię lubi takie aktywności.

Zdecydowanie polecam zestaw do przesypywania i przesiewania od Meduzy – jest funkcjonalny, piękny wizualnie i będzie trwały, bo drewno to taki wdzięczny materiał, że posłuży na długo.