Miłośnicy Binga niech teraz podniosą rękę do góry. Ja i moja córka podnosimy obie, bo to właśnie Bing skradł masze serca, a najbardziej serce mego maluszka. Kiedy zapytam córki:” kogo najbardziej lubisz w tej bajce?”, wymienia po kolei każdą postać, zaczynając od Binga.

Bing to jedyna bajka, która od czasu do czasu pojawia się na ekranie w naszym domu, natomiast w wersji książkowej praktycznie każdego dnia. Ja osobiście lubię bardzo postać Flopa, przyjaciela Binga. Flop to niczym mama/tata/starszy brat, który mocno wspiera, pomaga, wyjaśnia. Bing natomiast jest ulubieńcem dzieci, bo można się śmiało z nim utożsamiać. Bing ma wiele cech małego dziecka. Język, jakim posługuje Flop w rozmowie z bohaterami, jest bardzo ciepły, szanuje słuchacza, mnie to urzeka, no i zakończenie bajki „…to wielka rzecz” – Flop rozumie, jak ważne jest to, czego dokona dziecko.

Z racji tego, że Bing pojawia się u nas w różnych formach i jest tak lubiany, nowa książka „Bing.Czynności” od Wydawnictwa HarperCollins Polska zajmuje u nas miejsce na najwyższej półce w biblioteczce. Ta nowość, choć sądziłam, że dla trzy latki już nie będzie odpowiednia, to bardzo się podoba.

Książeczka jest mała, posiada sztywne strony, kolorowe ilustracje i nazwę czynności, którą wykonują bohaterowie kultowej bajki. Moja córka, czytając wielokrotnie ze mną tę część i przyglądając się postaciom, sama nazywa czynności, które się pojawiają. Bardzo często podczas czytania tej książeczki z córką dodajemy do czynności opisy, nazwy rzeczy, które się znajdują na każdej stronie. Taka metoda  rozwija mowę i wyobraźnię. Edukacyjna, swobodna rozmowa w oparciu o ulubionych bohaterów to także okazja do miło spędzonego czasu.

I chyba wiem, czemu dziecko tak chętnie powraca do książeczki –  znajduje się tam również czynność Binga pod tytułem „psuję”. Zarówno ja, jak i inna dorosła osoba, która czytała po raz pierwszy książeczkę, przekręciła wyraz jakby nie dowierzając temu, co tam pisze. Bardzo zabawna sytuacja, bo dziecko zachwyciło to, co zobaczyło i usłyszało. Za tym kryły się pytania: co psuje? dlaczego? jak się teraz czuje? To było świetne pole do rozmów o tym, że czasem zdarzy się coś zepsuć, bo nikt nie jest doskonały, czasem dużo zależy od przypadku. Ważne jest to, aby porozmawiać, co stoi za tym zdarzeniem. To świetna sprawa, bo dziecko czuje się na równi z bohaterem, który tak jak dziecko poznaje świat i uczy się radzenia z emocjami oraz sposobów rozwiązywania różnych trudności, czerpie też radość z rzeczy, które dla dorosłych nie znaczą wiele, ale dla dziecka są czymś niezwykle wielkim oraz ważnym.

Polecam książeczkę „Bing. Czynności”, bo jestem pewna, że spodoba się najmłodszym, a ma także walory edukacyjne, więc zdobywa wielki plus w moich oczach, zdobędzie też w waszych.

Marzena

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości HarperCollins Polska.