Z dużą dozą ciekawości przyglądam się nowościom na rynku książek dla dzieci i naprawdę się cieszę, że nie zapomina się o tych najmłodszych. Kiedyś przeczytałam na jednej z grup książkowych, że gdy ktoś w księgarni zapytał o polecane książki dla dwulatka, pani tam pracująca odpowiedziała, że dziecko w tym wieku jest za małe na czytanie. Cóż… Zupełnie się z tym nie zgodzę, chyba że chodziło o czytanie samodzielne 😉 Jest całe mnóstwo publikacji skierowanych do dzieci dwuletnich, a nawet młodszych. A moja córa jest dobrym przykładem na to, że warto dzieciom czytać już od maleńkości – niespełna trzylatka czyta teraz ze mną tyle, że przykładowo „Wielkiej księgi Basi” nie odkładamy na miejsce, póki nie przeczytamy od deski do deski.

Wśród książeczek dla maluszków najczęściej polecane są te z ruchomymi elementami. Nie bez powodu – to duża atrakcja dla dzieci, a także świetne ćwiczenie rąk i paluszków, gdy trzeba coś przesunąć, wyciągnąć itp. Wydawnictwo Wilga oddało ostatnio w ręce najmłodszych cztery nowe tytuły o zróżnicowanej tematyce. Tutaj pokażę wam dwa z nich.

Motywy przewodnie bardzo wdzięczne – urodziny malucha i wycieczka z przyjaciółmi. Bohaterami w obu są zwierzątka, co jest zaletą w przypadku książek dla najmłodszych, bo to po prostu lubiana tematyka, zresztą nie tylko przez najmłodszych czytelników. Na każdej rozkładówce coś się przesuwa lub wysuwa i to zróżnicowanie jest fajne, bo w pierwszym przypadku ćwiczymy precyzyjny ruch palcem, w drugim zaś chwyt pęsetkowy i wyciąganie. A to ważne umiejętności.

Książki-przesuwanki to połączenie nauki i zabawy dla najmłodszych, a takie połączenia zawsze znajdą u mnie uznanie. Te konkretne są w dodatku wykonane solidnie (gruba tektura) i estetycznie (bardzo przyjemna i przyjazna dla dzieci grafika). I właśnie dlatego polecam je rodzicom najmłodszych czytelników.