Dzieci lubią koniki, a dziewczynki zwłaszcza te z rogiem, czyli jednorożce. Wielu młodym czytelniczkom już przez sam tytuł lektura przypadnie do gustu – mam na myśli komiks pt. „Fibi i jednorożec. Fibi kontra gobliny. Tom 3”, którego autorem jest Dana Simpson. Ta amarykańska scenarzystka i rysowniczka już w wieku pięciu lat stworzyła w domu gazetkę komiksową. Dzięki Fibi oprócz nagród zyskała światową sławę.

„Fibi i jednorożec” od Wydawnictwa Egmont uznawany jest za amerykański bestseller, a przez krytyków został okrzyknięty najlepszą serią pasków komiksowych od czasów „Calvina i Hobbesa” Billa Watersona oraz „Fistaszków” Charlesa Schulza. Już te wyróżnienia sprawiają, że bardzo chętnie sięga się po tę lekturę.

Fibi to bardzo rezolutna i mądra dziewczynka, która posiada jednorożca, z którym stawia czoło wielu wyzwaniom i kłania się przygodom. Dziewięcioletnia, wrażliwa bohaterka, obdarzona niezwykłą mocą wyobraźni, stanowi zgrany zespół ze swoją jednorogą przyjaciółką, posiadającą magiczne zdolności.

Z tytułem „Fibi kontra gobliny” fani całej serii, jak także nowi czytelnicy, będą towarzyszyć Fibi podczas kolejnych wyzwań. Tym razem nasza bohaterka odbiera słowa rodziców w taki sposób, że myśli, iż wygonią ją z domu za jedzenie płatków. Tak się jednak nie dzieje, bo urocza dziewczynka zostaje po prostu wysłana na obóz muzyczny, gdzie poznaje nową koleżankę. Poza tym wraz ze swoim przyjacielem jednorożcem spotkają cukierkowego smoka i udadzą się do niezwykłego miejsca, gdzie czekają gobliny. Jak dobrze wiemy, gobliny mają to do siebie, że nie zawahają się użyć słów oraz czynu, które będą „niezłym psikusem”.

„Fibi i jednorożec” to komiks, który ma dość niewielkie gabaryty, więc zmieści się do każdego plecaka czy torebki mamy, aby potowarzyszyć czytelnikowi także w podróży. Przepiękna grafika i kolory sprawiają, że komiks czyta się przyjemnie, a do tego bardzo szybko. Kiedy się zacznie, to już czyta się do końca. Każda strona to cztery części rysunkowe wraz z dialogami. Szczerze mówiąc, wcale się nie dziwię, że zyskał on miano bestselleru, bowiem podczas czytania odczuwa się radość, przemierzając kolejne strony i spotykając zabawne czasem zwroty typu: „Wygląda na to, że królowa i Dakota toczą pojedynek wzrokowy o wielką stawkę” czy słowa pięlnego jednorożca: „Śniło mi się, że kontemplowałaś cudowność, którą promieniowałam”. Ten komiks skrada serca.

Cudnowne jest dla mnie również to, że niedoskonałości dziewczynki sprawiają, iż jest niezwykle wyjątkowa i daje wspaniały przykład młodym czyteniczkom, że każda z nas jest piękna, i nic nie stoi na przeszkodzie, aby marzyć.
Zdecydowanie polecam, kto jeszcze nie zna lub nie posiada w swoich zasobach – dla każdej ulubienicy jednorożców oraz siły wyobraźni.

Marzena

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.