Przyroda i dobra, które od niej otrzymujemy, to temat często podejmowany przez autorów publikacji dla dzieci. Nie bez powodu – natura to coś, co nas otacza, gdy tylko wyjdziemy z domu. Na wsi czy w mieście, jest wszędzie, choć inna w każdym miejscu. A to oznacza, że jest to coś bliskiego dziecku, coś, co może ono zobaczyć na żywo, dotknąć, powąchać, czasem posmakować – po prostu doświadczać.

W naszym domu lubimy takie publikacje. Mieszkamy na wsi, więc wystarczy, że wyjdziemy na podwórko i już możemy dostrzec co najmniej kilka rodzajów kwiatów czy drzew, usłyszeć różne ptaki itp. Jedne nazywamy, jeśli znamy ich nazwy, inne wciąż pozostają dla nas tajemnicą, ale dzięki książeczkom takim jak te stopniowo poszerzamy naszą wiedzę, bo nie ukrywam, że nie jest to moja mocna strona. Jestem doskonałym przykładem na to, że dorośli także mogą uczyć się z książek dla dzieci, uczciwie to przyznaję.

Do tych konkretnych publikacji dodano coś ekstra, coś, co dzieci wręcz uwielbiają – naklejki. Każda książka aktywnościowa zyskuje na atrakcyjności w oczach dziecka, jeśli znajdują się w niej także zadania do wyklejenia naklejkami. Tutaj ich nie brakuje. U nas najbardziej podobała się strona, gdzie trzeba było wykleić słoneczniki mnóstwem płatków, wcześniej dopasowując ich rozmiar do odpowiedniego kwiatka.

Warto zaznaczyć, że poziom zadań do wykonania jest zróżnicowany, więc znajdziemy tutaj coś i dla maluchów (np. zadanka z naklejkami), i dla starszych pociech (np. odwzorowywanie obrazków w kwadratach). Dzięki temu grupa odbiorców tych publikacji jest dość szeroka. Dodam jeszcze, że pod względem graficznym również jest bardzo przyjemnie – ilustracje są miłe dla oka i dość realistyczne.

Polecam nie tylko dla młodych odkrywców przyrody, ale dla wszystkich dzieci, które lubią różnorodne wyzwania i… naklejki!

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.