Firma Bujo Lujo wpadła mi w oko niedawno i od samego poczatku byłam zauroczona produktami, które dzięki pracy ludzi wykonujących swoje zajęcie z pasją trafiają następnie w ręce naszych pociech. Oczywiście drewno i bezpieczeństwo w zabawie to dla mnie dwie bardzo istotne kwestie, gdy przyglądam się  zabawkom. W przypadku tego producenta mamy do czynienia z połączeniem jednego i drugiego.

Bujo Lujo tworzy wpaniałe drabinki, zjeżdżalnie, wspinaki, bujaki dla dzieci, ale też coś, co może mocno namieszać w naszym domu 🙂 Otóż zestaw Flockey może być też śmiało nazywany Flockey Hockey – jest niezwykle prosty, uniwersalny, a przy tym wyjątkowy. Warto zaznaczyć, że został on pięknie zapakowany w lniany woreczek, starannie wykonany, a do zestawu dołączono list z instrukcją oraz pewnym przesłaniem, którego nie zdradzę, przekonajcie się sami 🙂

Kiedy Flockey pojawił się w naszym domu, zauważyłam u mojej córki ogromne zaciekawienie i fascynację. Ten niepozorny prodkut po pierwsze daje dużo radości, po drugie sporo ekscytacji, a po trzecie wiele możliwości.

Dopóki nie zdradziłam córce, że możemy bawić się w „zbijaka”, czyli domową, drewnianą wersję hokeja, to sama zaczęła wymyślać różne konstrukcje. Sprawdzała, co z czym i ile na czym jest w stanie wysiedzieć. Później zaczęła to również nazywać. Jako mama i nauczyciel pomyślałam: „wow, cudownie!”. My, dorośli, czasem narzucamy możliwości i instrukcje, a tymczasem wystarczy dać dziecku atrakcyjny materiał, by  samo w sposób bardzo naturalny ćwiczyło tak wiele umiejętności. Przede wszystkim kreatywność – córka nie potrzebuje niczego i nikogo podzas budowy, odczuwa radość z manipulacji, a gdy zdarzy się upadek całej konstrukcji, nie ma płaczu, za to pojawia się chęć budowy nowego dzieła. Do tego nazywanie swoich pomysłów, rozwój wyobraźni i dostrzeganie znacznie więcej niż dorosły – czasem nie mogę się temu nadziwić. Pamiętajmy, że tworzenie budowli przez dziecko to naprawdę światna zabawa, bo ćwiczy wiele umiejętności! Co do nazw, to powstał u nas tunel, mur, dom, kosciół, wieża nad wieżami i budowa.

Kiedy zdradziłam córce tajemnicę, że możemy pokusić się o zbijanie walców krążkiem i pobawić w hokej, już widziałam te świetliki w jej oczach. Początkowo miałam lekkie obawy, że za trudne okaże się stukanie krążkiem w krążek i zbijanie przy tym muru. Jakie było moje zdziwienie, kiedy moja niespełna 3-latka zaczęła w tej kwestii sprawnie sobie radzić i „śmigać” od samego początku. Zacieram ręce na moment, gdy będzie starsza i nasze boisko oraz odległości od siebie znacznie się zwiększą.

Flockey to zabawa nie tylko dla najmłodszych, to może być również gra rodzinna albo dla samych dorosłych, kiedy dzieci zmrużą oczy. Zawsze można bowiem pokusić się o stworzenie bramek i grę na punkty czy fanty przy nieco starszych graczach.

Jeśli ktoś nie zna tego zestawu, to zachęcam gorąco do kliknięcia na stronę Bujo Lujo. Worek pełen drewnianych elementów stanowi niezłą konkurencję dla dotychczasowych zabawek oraz zabaw ruchowych, bo ta aktywność przekłada się na sprawność ruchową.

Zestaw dla nas bombowy, a to, że córka siega po niego kilka razy w ciągu dnia ze słowami: „mamo, chce to”, mówi samo za siebie.

Rozwój kreatywności, konstrukcji, manipulacji, rozwój sprawności, koncentracji, uwagi, zręczności, zwinności, mowy, a to wszystko utrzymane w klimacie dobrej zabawie – cóż tu więcej mówić… Jesteśmy oczarowane produktem Bujo Lujo, bo nie sądziłam, że nas coś w najbliższym czasie tak pozytywnie zaskoczy w kwestii uniwersalnych i prostych  zabawek.

Zestaw wygodny i łatwy w obsłudze, a do tego można zabrać go na rodzinne spotkania, bez wątpienia sprawdzi się jako prezent na urodziny oraz urodzinową zabawę. Serdecznie polecam!

Marzena