Z komentarzy pod konkursami i z ilości zgłoszeń w tych związanych z książkami Cristiny Chiperi wywnioskowałam już dawno, że ta seria skradła serca wielu z was. Dlatego tym bardziej cieszę się, że blog jej patronuje, mogąc przy okazji obdarować kogoś z was egzemplarzami konkuroswymi.

Ja do młodzieżówek mam stosunek pozytywny, niemniej przyznaję się do tego, że nie zawsze rozumiem zachowania bohaterów. Czasem w trakcie lektury moja mina musi wyglądać naprawdę komicznie, wyrażając brak zrozumienia połączony z niedowierzaniem – ale że jak to? Po co te kłótnie, intrygi? Czy nie lepiej po prostu pogadać? Chwilę później uśmiecham się jednak, bo przychodzi do mnie wyjaśnienie i porcja wspomnień – teraz odbieram bohaterów z perspektywy nieco ponad trzydziestoletniej kobiety, czyli będącej w takiem wieku, że bohaterowie tej opowieści nazwaliby to pewnie wiekiem dojrzałym, co sama czyniłam, gdy byłam nastolatką. No właśnie, młodość ma swoje prawa, czasem nierozsądne, czasem irracjonalne, ale tak po prostu jest i pewnie przyjdzie mi się o tym jeszcze niejednokrotnie przekonać przy okazji okresu dojrzewania mojej córy. A gdy o tym myślę, to cieszę się, że na razie jest słodkim szkrabem, bo nie czuję się na te wszystkie rewelacje gotowa 😉

I taka właśnie jest druga część trylogii Cristiny Chiperi – pełna kłótni, nagłych i niekontrolowanych wybuchów emocji, intryg i niespodziewanych zwrotów akcji. Uczucia, w tym miłość, nie są w nastoletnim wieku proste, to raczej coś chwiejnego, łatwo poddającego się chwili i okolicznościom, więc trudno o zbudowanie relacji opartej na zaufaniu i rozmowie, na to zwykle przychodzi czas później. A zaufanie to kluczowa kwestia, gdy między bliskimi osobami pojawia się tajemnica. W teorii niby zdajemy sobie sprawę, że każdy ma prawo do własnych sekretów, niemniej aby naprawdę pojąć sens tej sentencji, potrzeba nam zaufania i trochę dojrzałości, która zazwyczaj – choć nie chcę generalizować – przychodzi z wiekiem i nabytymi doświadczeniami. A w tej książce tajemnic nie brakuje, ba, znajdziemy tu także te mroczne, związane z naprawdę trudnymi sprawami.

Nie jest łatwo napisać recenzję drugiej części trylogii, nie zdradzając zbyt wiele z fabuły, a tego nie chciałabym robić, bo wiem, że nie wszyscy czytali część pierwszą, a nic nie jest przecież jeszcze do końca rozstrzygnięte, bo przed nami część trzecia. Mam nadzieję, że udało mi się choć trochę zaciekawić część z was. Jeśli lubicie literaturę młodzieżową z właściwą dla wieku nastoletniego problematyką, nie poczujecie się zawiedzeni.