Akademia Mądrego Dziecka Wydawnictwa Egmont to seria niezwykle ciekawych edukacyjnych książek dla dzieci. Jako rodzic i miłośniczka pedagogiki Marii Montessori wzięłam pod lupę kilka z nich. Chciałabym podzielić się odkryciem trzech niezwykle inspirujących książeczek pt. „Wzrok”, „Słuch” oraz „Inżynieria lotnicza”.

Patrząc na to, jak niezwykle ważne w życiu  są zmysły i jak bardzo integracja sensoryczna bywa obecnie zaburzona u dzieci, uważam, że to tematyka bardzo na czasie. Pierwsza książeczka pt. „Wzrok” opowiada o tym, jak różne obiekty emitują światło i w jaki sposób wpada ono do oka. Choć publikacja jest skierowana do najmłodszych czytelników, to okazuje się, że oni także mogą już poznawać na przykład budowę oka i rozwijać słownictwo o takie pojęcia jak soczewka, źrenica, rogówka, tęczówka, siatkówka, oraz wyobrażać sobie, jak wyglądają czopki i pręciki, które przekształcają światło w impuls elektryczny. Wystarczy pokazać to w sposób prosty i obrazowy, tak jak tutaj.

Co niezwykle mnie urzekło w tej części, to nie tylko piękne ilustracje, odpowiednia kolorystyka, krótkie informacje, łatwe do przeczytania i zapamiętania, ale także to, że czytając dziecku książeczkę, można odnieść się do tego, że niektórzy potrzebują okularów, aby lepiej widzieć, a są i tacy, którzy nie widzą wcale.

Kolejna książeczka z cyklu „Bobas odkrywa naukę” nosi tytuł „Słuch”. Poprzez tę książeczkę dziecko dowiaduje się, co tworzy muzykę, oraz poznaje słowa takie jak: głośne, delikatne dźwięki, niskie i wysokie tony. Dowiaduje się, że dzidziuś wszystko słyszy  za pomocą uszu. W sposób niezwykle obrazowy i kolorowy poznaje budowę ucha, zapoznaje się z pojęciami: młoteczek, kowadełko, strzemiączko, błona bębenkowa, ślimak. Wszystkie zawarte w książeczce informacje będą pomocne w starszym wieku, dziecko zdecydowanie szybciej i łatwiej przyswoi potrzebną wiedzę z zakresu anatomii i budowy ciała człowieka, kiedy już w młodszym wieku usłyszy odpowiednie nazewnictwo. Także ta część ukazuje inność każdego z nas i mówi o tym, że niektórzy potrzebują implantów ślimakowych, aby słyszeć, a są też tacy, który nie słyszą dźwięków, ale porozumiewają się za pomocą gestów.Ostatnie dwie strony to pełne dźwięków ilustracje. Poprzez możliwość powtarzania dźwiękonaśladowczych zwrotów książeczka zyskuje na wartości, stając się doskonałym narzędziem nie tylko do rozwoju wiedzy o słuchu, ale i do rozwoju mowy.

„Inżyniera lotnicza” to książeczka, która potrafi zaciekawić, zanim jeszcze sięgnie się do jej zawartości. Przepiękne dziecięce ilustracje oraz krótkie informacje mówiące o tym, co sprawia, że ptak czy samolot latają, co może wznieść się w przestrzeń kosmiczną i dlaczego, to prawdziwa gratka tematyczna dla dzieci. Książka ciekawi, inspiruje, zachęca do obserwacji świata. Jestem niezwykle ciekawa tego, co kryje się za kolejnymi tytułami takimi jak: „Grawitacja”, „Fizyka kwantowa”, „Termodynamika”, „Kwarki”, „Energia odnawialna”. Każda z nich brzmi niezwykle ciekawie, a ich zawartość bez wątpienia, patrząc na to, co już znamy, obfituje w wiele edukacyjnych zwrotów, informacji z życia, które wzbogacą wiedzę dziecka, zachęcą do doświadczeń i obserwacji świata.

Jako rodzic, nauczyciel w placówce Montessori, terapeuta zdecydowanie POLECAM serię Wydawnictwa Egmont  „Bobas odkrywa naukę”.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.