Nauka jazdy na rowerze to jedno z moich pierwszych takich naprawdę wyraźnych wspomnień. Najpierw był mały zielony rowerek na trzech kołach, ale dopiero przesiadkę na dwa kółka kojarzę z prawdziwym wyzwaniem. Z początku pomagał tata, mocując jakiś gruby kij z tyłu roweru, by pomagać mi utrzymać równowagę, a później jechałam już sama, nawet o tym nie wiedząc. W każdym razie nauka jazdy to był proces i chyba u większości dzieci wygląda to podobnie – trzeba próbować, żeby się nauczyć. Tyle że pierwsze próby nie zawsze są udane, czasem wręcz bolesne, gdy kończą się upadkiem. Nie warto się jednak zrażać i poddawać – i o tym właśnie jest ta książka.

Pepe to sympatyczny kilkulatek, który pewnego dnia wybiera się z mamą do sklepu z rowerami, by kupić swój własny, wymarzony, taki, jaki chłopiec narysował. Tak się składa, że akurat ten model się wyprzedał, tak przynajmniej twierdzi sprzedawca, niemniej pośród gąszczu innych rowerów Pepe znajduje coś dla siebie. Chłopiec wsiada na rower, przekonany, że już to potrafi, a następnie… od razu przykleja plaster, który otrzymał przy zakupie w gratisie. Pepe już na wstępie pogniewał się ze swoim nowym rowerem. Nasz bohater jednocześnie boi się i jest ciekawy, w końcu inni jeżdżą na swoich rowerach i najwyraźniej bardzo im się to podoba. I co teraz? Teraz czas na kolejne próby – najpierw z pomocą mamy, ale też w przeznaczonych do tego miejscach, zapewniających bezpieczeństwo. Bardzo fajnie, że autorka podkreśla, że na rowerze dzieci nie mogą jeździć wszędzie, bo nie zawsze jest to bezpieczne. Mimo wszystko istnieje wiele odpowiednich miejsc i warto z nich korzystać.

Ta historia ma nie tylko budujące przesłanie – każda próba przybliża nas do celu i czyni coraz lepszymi w tym, co robimy – ale także jest wartościowa poznawczo – wraz z Pepe dowiemy się, jak zbudowany jest rower, oraz poznamy miejsca przeznaczone do jazdy. To doskonały pomysł na prezent dla dziecka, które właśnie uczy się jeździć, bo na końcu książki znajduje się miejsce na wpisanie daty, kiedy to dziecię nauczyło się jeździć, oraz przestrzeń do wklejenia zdjęcia pierwszego roweru. Pomysłowe, urocze i będące świetną pamiątką.

W tej serii znajduje się kilka innych książeczek o przygodach Pepe, myślę, że ta przetarła chłopcu szlak do naszej biblioteczki, bo z chęcią powitamy w naszym domu inne publikacje z jego udziałem.