Wójcik Krzysztof, „Smycz”

Często jest tak, że sięgając po jakąś książkę, robimy to już z określonymi oczekiwaniami, założeniami, czymś, co nakierowauje nasz tok rozumowania na odpowiednie tory. Ta okładka i ten tytuł wydawały mi się tak enigmatyczne, że spojrzałam do opisu, choć nie zawsze to robię. Ten zaciekawił, ale w dalszym ciągu miałam takie rzadko spotykane poczucie, że lekturę zacznę z czystą kartką. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, nic nie zakładałam, po prostu…

Bednarek Adrian, „Córeczki”

Pamiętacie jeszcze moje ochy i achy po lekturze „Pasażera na gapę”? To wyobraźcie sobie, jak bardzo zacierałam ręce, gdy zobaczyłam, że „Córeczki” to ponad sześćset stron takiej emocjonalnej miazgi. Fakt, że autor nie miał łatwo, bo jeśli przy pierwszym spotkaniu z jego twórczością robi aż takie wrażenie, to później oczekiwania czytelnika są naprawdę wysokie. Moje były. Jak zatem poradziły sobie z nimi „Córeczki”? To histria opowiadająca o losach Ewy i…

Jeśli nie książka, to co? Propozycje mikołajkowych prezentów dla dzieci

Skoro w dużej mierze jest to blog książkowy, to zapewne wielu z was wśród propozycji prezentów mikołajkowych spodziewa się ujrzeć właśnie książki. Taki wpis także powstanie, choć jeszcze nie zdecydowałam, czy będzie to na blogu, czy w formie zdjęcia na naszym fan page’u, gdzie zaprezentujemy nasze propozycje. Dziś jednak pokazujemy to, co w ostatnim czasie okazało się hitem w naszym domu wśród zabawek. Postanowiłam podzielić wpis na dwie grupy –…

Tropiciel – memory edukacyjne

Bardzo lubimy z córą odkrywać nowe zabawki edukacyjne i sklepy, które je oferują. Wśród nich w ostatnim czasie świetne wrażenie wywarła na nas firma Gruchotki, z której przetestowałyśmy już dwie gry. Dziś pragnę podzielić się opinią na temat jednej z nich – „Tropiciel”. Otrzymując tę pomoc, początkowo myślałam, że służy ona jedynie do indywidualnej zabawy, ale czytając instrukcję, która jest dołączona do zestawu, dowiedziałam się, że jest to gra przeznaczona…

Zestaw „Cienie” z firmy Gruchotki

Zestaw „Cienie” z firmy Gruchotki to nasze  kolejne edukacyjne odkrycie w ostatnim czasie. Produkt jest drewniany, wykonany z naturalnych surowców, a to bardzo duża zaleta. Całość, umieszczona w  drewnianym pudełku, zawiera: – książeczkę, a w niej instrukcję, – 21 wzorów przestrzennych do układania, – 7 kolorowych klocków w różnych kształtach, – 24 dwustronne plansze z szablonami do odworowywania. Z punktu widzenia pedagogiki Marii Montessori, która jest nam niezmiernie bliska, ważny…

Faria Kimberly, „Na farmie”

Książki dla najmłodszych dzielą się na te oczywiste i te, w których autor zakłada, że mały człowiek jest w stanie przyswoić lub przynajmniej zainteresować się tematami pozornie trudnymi. Pozornie, bo tak naprawdę, patrząc na własne dziecię, czasem odnoszę wrażenie, że zapamiętuje ono więcej ode mnie. Dzieci mają umysły chłonne jak gąbka i bardzo lubię publikacje, których autorzy ten fakt szanują. Tak właśnie jest z tą serią, choć akurat część o…

Pasiński Mikołaj, „Balonowa 5”

Lubię książki, w których zagląda się ludziom do mieszkań, choć bynajmniej nie jest to spowodowane moim wścibstwem. Po prostu mieszkania są doskonałą bazą do poznawania nazw różnych przedmiotów, pomieszczeń, zachowań i relacji między domownikami. To właśnie na przykładzie takich publikacji można pokazać dzieciom, co robi się w kuchni, co w łazience, salonie i tak dalej. Później można to przełożyć na grunt własnego domostwa. I właśnie z takim pomysłem na książkę…

Kaźmierczyk Agnieszka, „Topielica ze Świtezi”

Kiedy obejmuję książkę patronatem, zawsze staram się wskazać grupę docelową czytelników, którym tytuł przypadnie do gustu. Trudno bowiem polecać miłośnikom literatury grozy ckliwą opowieść o miłości lub na odwrót. Tym razem mam jednak probem, bo „Topielica ze Świtezi” w moim odczuciu spodoba się po prostu każdemu. Miałam okazję przeczytać ją o wiele wcześniej, niż ukazała się szerszej publice, i od tamtej pory jestem zauroczona tą historią. Poznajemy tu Wojtka –…

Osés Beatriz, „Detektyw Erik Vogler i śmierć w kurorcie”

Z Erikiem Voglerem znamy się już z poprzedniej części jego przygód, której to książce również miałam przyjemność patronować. A że bohater pozostawił po sobie dobre wrażenie, to z chęcią powitałam w domu także kontynuację tej zabawnej i wdzięcznej opowieści. Pobyt u babci i związane z nim wydarzenia pozostawiły w psychice Erika ślad, więc jego tata proponuje, by chłopak odpoczął w jednym z najbardziej luksusowych kurortów, jakie tylko człowiek może sobie…

Ignotofsky Rachel, „Wspaniała planeta Ziemia i jej przyroda”

Wiem, że książek nie powinno się oceniać po okładce, ale od dawna otwarcie przyznaję, że jestem okładkową sroką. Zresztą w tym konkretnym przypadku czuję się usprawiedliwiona, bo na korzyść publikacji wpływa nie tylko grafika na okładce, ale także środek – zadbano tu o takie detale jak choćby jakość matowego papieru, a takie rzeczy od razu rzucają się w oczy i czytelnik je docenia. Ja doceniłam, bo już od pierwszego wzięcia…