Drewniane układanki to coś, czego nie brakuje w naszym domu. Drewno to materiał, który cenimy zarówno ze względu na jego estetykę, jak i trwałość. Stawiamy na zróżnicowaną tematykę, bo moje dziecię interesuje się tak naprawdę… wszystkim. Szczególne jednak miejsce, zresztą jak u wielu dzieci, zajmują zwierzęta. Układanka z końmi wydawała mi się zatem strzałem w dziesiątkę, gdy ujrzałam ją w paczce prezentowej, jaką Zosi sprawiły jej przejaciółka wraz z mamą. I miałam rację – dziewczyny wiedziały, jak sprawić memu dziecku radość.

Tym, co wyróżnia tę układankę na tle innych, jest grubość poszczególnych elementów. Zazwyczaj drewniane układanki mają to do siebie, że różnią się tematyką, ale ich wykonanie jest zbliżone – około centymentowej grubości podstawa i takie same części, które umieszcza się we wskazanych miejscach. Tutaj wszystko jest naprawdę solidne, masywne, a przez to też cięższe. I właśnie dlatego ta układanka wcale nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać – wszak to tylko pięć elementów do ułożenia. Przez to, że są tak grube, ich umieszczenie we właściwym miejscu jest trudniejsze, podobnie jest z wyciąganiem. Do każdego zwierzaka przymocowano specjalny uchwyt, również drewniany, który pomaga ćwiczyć u dziecka chwyt pęstetkowy.

Rodzina koni została pomalowana delikatnymi, stonowanymi kolormi farb, przez co całość prezentuje się bardzo korzystnie, bo realistycznie. Konie spodobały się u nas zresztą do tego stopnia, że stały się nieodłącznym elementem innych zabaw, z kolei podstawka często robi za szpital dla mniejszych figurek. Tak więc moje dziecię adaptuje tę układankę także do własnych  pomysłów na zabawę, a tych u niej nie brakuje.

Zdecydowanie polecam tak tę, jak i inne układanki ze Świata Drewna. Solidnie i pięknie wykonane, przez lata będą wspaniałymi towarzyszami dziecięcych zabaw, wspomagając rozwój dzieci oraz ich wyobraźnię.

Układankę znajdziecie tutaj.