Skoro w dużej mierze jest to blog książkowy, to zapewne wielu z was wśród propozycji prezentów mikołajkowych spodziewa się ujrzeć właśnie książki. Taki wpis także powstanie, choć jeszcze nie zdecydowałam, czy będzie to na blogu, czy w formie zdjęcia na naszym fan page’u, gdzie zaprezentujemy nasze propozycje. Dziś jednak pokazujemy to, co w ostatnim czasie okazało się hitem w naszym domu wśród zabawek. Postanowiłam podzielić wpis na dwie grupy – w pierwszej znajdą się zabawki drewniane, jako że drewno to coś, co ukochaliśmy całym sercem, w drugiej – pozostałe zabawki, niedrewniane, ale równie efektowne.

Zabawki drewniane

Chyba każdy wpis o takiej tematyce powinien zaczynać się od produktów Blue Sky. Ich układanki lewopółkulowe to coś, czego nie sposób przeoczyć w takim zestawieniu. O co tyle hałasu? Mogłabym napisać, że chodzi o świetną i wielofunkcyjną pomoc edukacyjną, ale wtedy czułabym, że nie ujęłam w tym opisie tego, co z perspektywy dziecka najistotniejsze. Owszem, możliwości edukacyjne, jakie niesie za sobą ta układanka, są nie do przecenienia, ale na nic by się to wszystko zdało, jeśliby nie był to materiał atrakcyjny dla dziecka. Układanka lewopółkulowa Blue Sky to przede wszystkim zabawka – i właśnie dlatego tak dobrze spełnia swoje edukacyjne funkcje, o których szerzej niebawem w recenzji.

Nasz kolejny drewaniany hit to układanka Stuka Puka. Przy jakiejś okazji córa dostała tę z liśćmi i owocami drzew. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Potraficie sobie wyobrazić dwulatkę, która nazywa liście takich drzew jak brzoza, olcha, topola czy grab? Kiedyś było to dla mnie abstrakcją, teraz mam w domu właśnie takie dziecię. Ta układanka stała się dla nas przyczynkiem częstszych wypraw do lasu, gdzie mogłyśmy szukać prawdziwych odpowiedników drewnianych puzzli oraz poznawać nowe okazy.

Prezent urodzinowy od przyjaciółki Zosi i jej mamy – które obecnie współprowadzą z nami blog – pozwolił nam poznać kolejną firmę, która trudni się wykonywaniem drewnianych zabawek wysokiej jakości. Ten prezent to Odcienie od Zabawek z duszą. Choć na początku sądziłam, że na naukę odcieni jeszcze za wcześnie, to szybko okazało się, że Zosia ochoczo zabiera się za zabawę i już po kilku próbach dopasowywała wszystkie ludziki niemal bezbłędnie. My mamy Odcienie, ale Zabawki z duszą posiadają w swojej ofercie jeszcze kilka innych wartych uwagi zabawem – na przykład zestaw śrub i narzędzi do wykręcania czy sorter kolorów.

Dla tych pociech, które lubią grać w memo – jak moja córa – oferta firmy Grawpro będzie pełna prawdziwych skarbów. Do nas trafiło memo z tropami zwierząt. Bardzo ciekawie rozwiązane, bo nie szukamy takich samych par, tutaj parę stanowi zwierzę i jego ślady, co jest nieco trudniejszą wersją tradycyjnej gry. Tematyka poszczególnych zestawów jest bardzo zróżnicowana, co stanowi dodatkową zaletę. Warto podkreślić, że krążki są dokładnie i starannie wygrawerowane.

Tęcza to jedna z najpopularniejszych zabawek wśród fanów drewna. Kolorowa, na pierwszy rzut oka niepozorna, pozwala na tworzenie konstrukcji, o jakie zupełnie byśmy jej nie podejrzewali. Wiem, że dużym uznaniem cieszy się ta z firmy Grimms, niemniej my na początku postawiliśmy na coś mniej kosztownego. Tęcza Lilupi też jest okej, choć przyznaję, że jej elementy nieco się ślizgają, mat w tym przypadku sprawdziłby się pewnie lepiej, ale mimo wszystko jestem zadowolona – jak za tę cenę bardzo fajnie się sprawdza, a córa bardzo lubi.

Przyjaciółka, która lubi nas od czasu do czasu – a nawet częściej – porozpieszczać, jakiś czas temu trafiła na kolejną firmę produkującą ręcznie robione zabawki z drewna. My otrzymałyśmy w prezencie dwie układanki, które widać na zdjęciu – to połączenie bardzo przyjemnej dla oka estetyki i wartości edukacyjnych, a takie połączenia w naszym domu lubimy. To tylko przykłady, bo Świat Drewna ma w swojej ofercie wiele układanek i nie tylko.

W takim zestawieniu nie mogło zabraknąć drewnianych klocków. My mamy połączone zestawy Modi Block i bardzo je sobie chwalimy. Jeden zestaw ma plastikowe wypustki do łączenia, ludziki oraz koła, drugi jest zupełnie „gładki”. Z pierwszego budujemy pojazdy, z drugiego domy, tworząc miasto. Bardzo lubię tę estetykę – kształty, kolory, nieskazitelna i przyjemna w dotyku powierzchnia. Zdecydowanie mnie do siebie przekonały.

Układanka z Lidla to dowód na to, że zabawka wcale nie musi być droga, by była ciekawa. Czterwarstowe drewniane puzzle z ludzkim ciałem to coś, co mojej córze od razu przypadło do gustu i od kilku miesięcy jest wciąż w użytku. Koszt to jakieś dwadzieścia złotych, więc nie ma co się zastanawiać, tylko lecieć do sklepu i brać, jeśli jeszcze będą. Dostępne są dwie wersje – z dziewczynką i chłopcem.

Zabawki niedrewniane

Tutaj absolutnym hitem jest u nas w ostatnim czasie mata z mapą świata z matymontessori.pl. „Chcę mapę świata” – to zdanie, które w naszym domu pada dosłownie codziennie, przynajmniej raz. Córa z powodzeniem układa już kontynenty we właściwych miejscach – zabiera się nawet za małe wysepki – i stara się je nazywać. Myślę, że to dobry czas, by rozpocząć kolekcjonowanie figurek zwierząt, które będziemy umiejscawiać na mapie.

Niebawem na blogu pojawi się recenzja fantastycznego zestawu od Mundo Senso – maty przedstawiającej pory roku, malowanej przez Tomasza Samojlika, autora serii książek o Pompiku, którego w naszym domu uwielbiamy, oraz trójkolorowej masy plastycznej. Kto już trochę nas zna i podczytuje, ten wie, że sensoryka to konik mojego dziecka, więc nowa masa musiała od razu pójść w ruch, gdy tylko Zosia otworzyła paczkę. Nie mogło zatem tych produktów zabraknąć w polecajowym mikołajkowym wpisie.

Kolejne must have mojej córy to pluszaki i pacynki z National Geographic. Świetne jakościowo, duże, odporne na pranie, miłe w dotyku i naprawdę przypominające swoje żywe odpowiedniki. My mamy już dziobaka, kukanga i pandę rudą, przyjaciółka z córą – surykatkę i leniwca. Wszystkie są cudowne i naprawdę ciężko byłoby mi określić naszego faworyta. Warto dodać, że ich wybór w ofercie producenta – my mamy ze strony dante.com.pl – jest naprawdę duży.

Z Dante na pewno warto polecić jeszcze dwa produkty – pierwszy z nich to zestaw klocków magnetycznych Magformers – my mamy ten podstawowy, ale na pewno będziemygo rozszerzać, oraz mozaiki – zaczynałyśmy od tej z dużymi wtyczkami, teraz przeszłyśmy na mozaikę z małymi elementami do wpinania. Obie są świetne i służą nam już od dłuższego czasu.

Jeśli macie w domu puzzlomaniaków i chcecie postawić na takie rozwiązanie, to zdecydowanie miejcie na uwadze puzzle z Naszej Księgarni – nowy Pucio jest nawet w klimacie świątecznym! – oraz serię z Carotiny, tutaj mamy z kolei szeroki wybór puzzli i gier edukacyjnych o różnej tematyce.

Jakiś czas temu trafiłam na jednej z facebookowych grup na panią, która miała na sprzedaż maty z różnymi – także świątecznymi – wzorami. Duże, porządne, bo drukowane na banerowym materiale. Nasza ma wymiary 0,5 m x 3 m. Myślę, że po jakimś czasie zaadaptujemy ją do uwielbianych przez nas zabaw sensorycznych, wyklejając stópki różnymi materiałami i tworząc rozmiate faktury.

A jeśli myślicie o czymś do przytulania, zajrzyjcie na facebookowy fan page Skrzata Helpika, czyli maskotki, którą szyją seniorzy. Skrzat jest duży, wykonany z porządnych materiałów i świetnie sprawdzi się także jako element wystroju domu czy mieszkania, więc tak naprawdę to prezent dobry bez względu na wiek osoby, którą chcemy obdarować. Pamiętajcie – dobro wraca!

Ten wpis nie byłby pełny, jeślibym nie zapytała Marzeny, czy coś by tu z Lenką dodały. Często jest tak, że wymieniamy te same same rzeczy, bo gust mamy podobny, ale zdarza się też, że jedna z nas ma coś, czego druga jeszcze nie odkryła. I właśnie zabawki takiej firmy wskazała Marzena – układanki Cienie i Tropiciel z firmy Gruchotki to coś, co zdecydowanie powinno znaleźć się w naszym zestawieniu.

A jakie plany prezentowe dla mojej Zosi w tym roku? Memo dotykowe z Goki już czeka, od bliskich kalendarz od Drewnianej Mamy i któraś z układanek Skumaj to. Czy je polecamy, dam znać, gdy już córa je dostanie w swoje słodkie rączki i przetestuje 🙂 Do tej pory nie znałyśmy dwóch ostatnich firm, więc będzie to dla nas nowe, ciekawe doświadczenie.