Wiem, że książek nie powinno się oceniać po okładce, ale od dawna otwarcie przyznaję, że jestem okładkową sroką. Zresztą w tym konkretnym przypadku czuję się usprawiedliwiona, bo na korzyść publikacji wpływa nie tylko grafika na okładce, ale także środek – zadbano tu o takie detale jak choćby jakość matowego papieru, a takie rzeczy od razu rzucają się w oczy i czytelnik je docenia. Ja doceniłam, bo już od pierwszego wzięcia tej książki w dłonie byłam do niej pozytywnie nastawiona, a o to chyba autorce chodziło.

To publikacja, która jest prawdziwą kopalnią wiedzy o naszej planecie. Rachel Ignotofsky zabierze nas w podróż po poszczególnych kontynentach, ale to nie wszystko. Dowiemy się także, jak dbać o naszą planetę, i poznamy mnóstwo ciekawych faktów na jej temat. Dzieci dowiedzą się, czym są ekosystemy, biomy, różnorodność biologiczna, jak przepływa energia i jakie interakcje występują pomiędzy gatunkami. Z kolei na końcu spotkamy słowniczek, który pozwoli na utrwalenie informacji przeczytanych w tej książce.

Warto dodać, że tekst nie jest tutaj jedyną mocną stroną publikacji, gdyż wszystko to, co zapisane, zostało również cudownie zilustrowane. Mamy tu do czynienia z sytuacją, gdzie autorka jest twórczynią i tekstu, i obrazu, co bardzo cenię, ale też wiem, że nie zawsze wychodzi to dobrze. Tutaj wyszło wręcz idealnie. Art Egmont po raz kolejny udowodnił, że potrafi właściwie dobierać wydawane książki.

„Wspaniała planeta Ziemia i jej przyroda” to publikacja w dużym formacie, z twardą oprawą i grubszym matowym papierem w środku. Bardzo zadbana pod względem detali. Taka, którą nie tylko miło się czyta, ale także przyjemnie się na nią patrzy. Ze względu na ilość tekstu i poziom jego trudności jest to raczej książka skierowana do nieco starszych dzieci – myślę, że ośmio-, dziewięciolatek powinien już być gotowy na ten rodzaj wiedzy, pewnie niektóre dzieci nawet wcześniej, bo wiadomo, że każdy jest inny.

To książka zdecydowanie warta polecenia – porządna pod każdym względem: i opracowania metytorycznego, i graficznego, a także w kwestii wydania.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.