Jakiś czas temu pisałam na blogu, że w naszym domu zaczęłyśmy mocno stawiać w zabawie na drewno, odchodząc stopniowo od plastiku. Czasem robimy jednak wyjątek, jeśli uznamy, że coś jest wyjątkowo warte uwagi – zarówno pod względem jakości, jak i tematyki. Zabawki Viking Toys znam już i z przedszkola, i z zabaw w domu z córą, więc o jakość się nie martwiłam. A że postanowiłyśmy wziąć z córą na warsztat tematykę pojazdów i poruszania się po drodze, bo wyraźnie zaczeła się interesować znakami drogowymi i sygnalizacją świetlną, to od razu pomyślałam o tym, by przejrzeć ofertę właśnie tego producenta, którego młodocianym miłośnikom szeroko pojętej motoryzacji przedstawiać nie trzeba. I to był strzał w dziesiątkę – znalazłyśmy coś, co w pełni odpowiada naszym potrzebom.

Dwupoziomowy garaż ze schodami już przy pierwszym kontakcie imponuje swoimi gabarytami. Jest naprawdę duży, dzięki czemu pomieszczono w nim wiele ciekawych dla dzieci elementów. Jego bardzo dużą zaletą jest to, że zabawa oddziałuje na różne zmysły dziecka. Mamy tu elementy ruchome, na przykład myjnię, windę czy podnośnik, które dziecko samodzielnie przesuwa, winda przy przesuwaniu wydaje dźwięki, przy czym warto zaznaczyć, że nie jest to coś, czego wielu rodziców nie lubi, tj. grająco-śpiewające wstawki. Nic z tych rzeczy, bo tutaj nie potrzebujemy baterii, ten dźwięk jest przyjemny i przypomina raczej dzwonek od roweru. Dodatkowo całość ma przyjemne dla malucha kolory – intensywne, ale też zróżnicowane. Młodszemu dziecku garaż złożyć musi ktoś dorosły, ale starszak będzie miał frajdę z układania toru czy doczepiania innych elementów.

Do zestawu zostały dołączone świetne dodatki – samochody, ludziki oraz helikopter. Dzięki temu zabawka „żyje”, bo samochody parkują lub zjeżdzają na dół po podniesieniu szlabanu, helikopter ląduje na wyznaczonym miejscu, a ludzie obsługują poszczególne stanowiska, na przykład myjnię czy windę. W opakowaniu znajdziemy także naklejki, które ułatwią nawigację po garażu i wskażą, gdzie znajdziemyposzczególne usługi.

Nie jest to nasz pierwszy zestaw z Viking Toys i postanowiłyśmy to z córą wykorzystać, łącząc aż trzy, które są w naszym posiadaniu. Dzięki temu przed garażem pojawiła się mata z ulicami miasta, po którym poruszają się samochody i piesi. Tutaj dołożyłyśmy jeszcze znaki drogowe oraz sygnalizację świetlną, by było ciekawiej. A chętni mogli zwiedzić także pobliskie zoo, do którego prowadziła jedna z dróg. Dzięki takiemu połączeniu mogłyśmy dodatkowo omówić znaczenie podstawowych znaków drogowych oraz zachowania bezpieczne i niebezpieczne na drodze.

To jeden z tych zestawów, które rosną wraz z dzieckiem. Maluch będzie zachwycony ruchomymi elementami, dźwiękami oraz kolorystką, zaś ze starszym dzieckiem można dokładać kolejne elementy, w zależności od tego, jaki temat chcemy zgłębić. Zdecydowanie polecam!

Zabawkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości portalu dante.com.pl.

Zabawkę kupicie tutaj.