Dzienniki Nikki to klasyczny przykład serii, która może zachęcić dzieci do czytania. Pewnie, że wielu rodziców skrycie marzy o tym, by jego dziecko zachwycało się klasykami i tym, co oni czytali w dzieciństwie. I część dzieci faktycznie na to pójdzie. Ale to nie jest jedyna droga i warto o tym pamiętać. Często spotykam się w sieci z pytaniem, co zrobić, by zachęcić starsze dziecko do czytania. W moim odczuciu warto postawić na książkę – zarówno pod względem tematyki, jak i formy – bliską dziecku. I taką właśnie książką dla dziewczyn jest kolejna część serii Dzienniki NikkiBeznadziejnie zakochana.

Dlaczego? Po pierwsze forma. Dla wielu dzieci forma dziennika będzie bardziej atrakcyjna niż narracja z długimi, rozbudowanymi zdaniami. Tym bardziej, że dziennik jest pisany przez młodą dziewczynę, ich rówieśniczkę, więc język jest dla nich przystępny i zrozumiały. Druga sprawa to tematyka – główna bohaterka przeżywa radości i smutki typowe dla nastolatek. Przyjaźni się z innymi, ale czasem też musi uważać na szkolne intrygi, czuje się zakochana – swoją drogą podoba mi się określenie „zakochlica” – ale też czasem na jej drodze pojawiają się pokusy, na przykład przystojny uczeń odwiedzający szkołę w ramach wymiany.

W środku znajdziemy także ilustracje w czarno-białej wersji, czasem dymki dialogowe. Nie jest monotonnie, cały czas na kartach tej książki coś się dzieje. No i okładka – bardzo kolorowa, przyciągająca wzrok, w sam raz dla dziewczynek, które wkraczają w nastoletni wiek.

Takie połączenie – treść bliska dziecku plus forma dla niego atrakcyjna – naprawdę może zachęcić dziecko do czytania. A kiedy to już się stanie, przyjdzie pora na klasyki 🙂