Mam to szczęście, że piszę bajki dla własnej córki, a dzięki jednemu z wydawnictw ukazują się one szerszemu gronu czytelników. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie każdy chce lub może to robić, a przecież uczynienie z dziecka bohatera książki to naprawdę fajna sprawa. Wydawnictwo Wilga właśnie wypuściło na rynek coś, dzięki czemu każda pociecha będzie się czuła wyjątkowo, czytając historię z bohaterem noszącym jego imię.

Seria jest tak sprytnie pomyślana, że imię pojawia się zawsze na tej stronie, na której widnieje dziura. Na samym końcu dołączono z kolei kolorowe naklejki z literkami i wzrokami. Z liter w wyznaczonym do tego miejscu układamy imię dziecka i w ten sposób pojawia się ono w historii (narracji i dialogach) opisywanej w publikacji. Co więcej, naklejek jest naprawdę dużo i są one wielokrotnego użytku, a to oznacza, że imię może się zmieniać, gdy chcemy poczytać z inną pociechą. Genialne? Ja też tak uważam. Obecnie jesteśmy w posiadaniu dwóch książeczek z tej serii, ale jest ich więcej, więc można wybrać te najbardziej zgodne z zainteresowaniami dziecka.

„To moja bajka. Ratuje przyjaciół” to opowieść o wiewiórce (wiewiórze?), która/y postanawia zostać superbohaterem. Zwierzęta uciakają z lasu, gdyż słychać w nim przerażające odgłosy, których nikt nie potrafi zidentyfikować. Leśni mieszkańcy boją się, że to potwór nawiedził ich terytorium. Na szczęście jest z nimi prawdziwy/a superbohater/ka, który/a niczego się nie boi i postanawia dowiedzieć się, co tak naprawdę się stało. Odwaga się przyda, bo uratować trzeba będzie biedne stworzenie, które utknęło na czubku wysokiego drzewa. Jakie to szczęście, że trafiło ono właśnie na waszego odważnego malucha! 🙂

„To moja bajka. Jeździ koparką” to z kolei historia opowiadająca o twoim dziecku, które uwielbia kopać (czy są takie, które tego nie lubią?). Nasz/a bohater/ka kocha swoją koparkę. Pewnego dnia natrafia nią na tajemniczą skrzynię, a gdy próbuje ją wydostać, nagle pęka łyżka ukochanego sprzętu. Okazuje się, że w skrzyni znajduje się skarb, który budowniczy zamierzają oddać do muzeum. Jak myślicie, co otrzymają w podzięce za takie znalezisko? 🙂

Świetny pomysł, bardzo dobre wykonanie, piękne ilustracje, wygodny format i twarda oprawa. To seria, której naprawdę warto przyjrzeć się bliżej, gdy ma się w domu kilkulatka/ę.