Jakieś kilka miesięcy temu wpadłam na firmę Stuka Puka, kiedy rozglądam się za producentami ciekawych, drewnianych, solidnych i zarazem edukacyjnych pomocy w rozsądnej cenie.

Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w układankach Stuka Puka i zaczęłam się zastanawiać, którą najlepiej wybrać dla swej córki. Wybór nie był łatwy, bo wszystkie zestawy mają cechy pomocy, których szukałam, więc najchętniej kupiłabym wszystkie produkty tej firmy. Zanim zdążyłam podjąć decyzję, okazało się, że córeczka na swoje drugie urodziny otrzymała układankę o liściach spadających z drzew.

„Poznaj liście i owoce drzew, naucz się ich nazw, pomaluj je na piękne jesienne barwy!” – taki opis spotkamy przy tej układance, zatem możliwości jest wiele.

Początkowo wydawało mi się, że może to być trudne dla 2-latki, ale od pierwszego momentu moje dziecko sięgnęło po układankę i było nią bardzo zaciekawione. Później każdego dnia brała ją przynajmniej raz dziennie i choć ilość atrakcyjnych pomocy w naszym domu wzrasta, to układanka od Stuka Puka była i jest nadal jednym z najlepszych materiałów, jakie posiadamy, i najchętniej wybieraną przez moją córkę.

Na tym etapie pracujemy razem, ale dziecko poznaje już nazwy, wygląd i kształt owoców, liści oraz drzew. Możliwości dopasowywania elementów typu owoc drzewa, liść, nazwa skupiają uwagę i są świetną pomocą edukacyjną, rozwijającą wiedzę przyrodniczą od pierwszych lat.

Choć moje dziecko ma dopiero dwa lata, to potrafi dopasować większą ilość elementów, nazwy z moją pomocą, choć czasem zabawne jest to, że udaje jej się wybrać odpowiednią.

Dziecko wraz z wiekiem może tworzyć książeczkę, odrysowując owoce czy liście oraz samodzielnie podpisywać poszczególne elementy. Dzięki tej układance młody człowiek ćwiczy rękę, pamięć oraz koordynację wzrokowo-dotykową. To doskonała okazja na spędzenie czasu razem, bowiem przy tej układance można obejrzeć Atlas drzew i wybrać się na spacer w celu obserwacji i nazywania tych spotkanych po drodze.

Wspaniałym pomysłem na realizację układanki na urodziny córki było też to, że na pokrywie drewnianej, osłaniającej ją, znalazł się personalizowany grawer. Wszystko zatem wykonane dokładnie pod potrzeby zamawiającego.

Serdecznie polecam i nie mogę się doczekać, kiedy pojawi się u nas w domu kolejna układanka od Stuka Puka – o grzybach, warstwie lasu czy śladach zwierząt.

Marzena