To drugie puzzle wielkoformatowe w naszej domowej kolekcji, niemniej w moim odczuciu te posiadają dużą wartość dodaną, którą stanowi… szkło powiększające. Już od jakiegoś czasu myślałam o tym, żeby sprawić Zosi małą lupę i zaprezentować jej działanie, ale w natłoku mniej i bardziej istotnych spraw codziennych zakup ten po prostu wylatywał mi z głowy. Teraz, przy okazji zestawu „Mały Detektyw. Mój Dom”, nadarzyła się ku temu świetna okazja.

Ten konkretny zestaw dotyczy domu, a raczej jego przekroju z uwzględnieniem poszczególnych pomieszczeń. Już samo to wystarczyłoby, abym uznała te puzzle za wartościowe, w końcu poznajemy nie tylko nazwy zakamarków, jakie kryją się w każdym domu, ale także ich wyposażenie i czynności wykonywane przez domowników. Tutaj mamy jednak coś ekstra. Biała ramka, okalająca główny obrazek, zawiera przedmioty, które należy w puzzlowym domu odnaleźć, a że ilość szczegółwów jest naprawdę duża, to wcale nie jest to takie proste. Pomoże jednak szkło powiększające, które dołączono do zestawu. W ten sposób dziecię, bawiąc się w detektywa, poznaje przy okazji zasadę działania lupy. Ta jest w dodatku prześliczna – kolorowa, we wzorki, w poręcznym dla małych łapek kształcie i odpowiedniej dla nich wielkości.

Pomysł na zabawę jest przedni, ale warto zaznaczyć, że jego wykonanie równie efektowne. Puzzle są duże, wykonane z grubej tektury, więc trwałe, a sama ilustracja bardzo estetyczna, dokładna i zwyczajnie piękna. To właśnie takie zabawki cieszą się u nas największym powodzeniem – ciekawe dla dziecka, wartściowe pod względem edukacyjnym, ale też solidnie wykonane. Ludattica po raz kolejny udowadnia, że do wykonania swoich produktów naprawdę się przykłada.

„Mały Detektyw. Mój Dom” to zestaw zdecydowanie warty polecenia – tak dla maluchów, jak i dla dzieci przedszkolnych. Zresztą szkło powiększajace, dołączone do puzzli, można przecież wykorzystać także na wiele innych sposobów. Dla nas rewelcja!

Zabawkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości portalu aleMaluch.pl.

Zabawkę kupicie tutaj.