Upały w połączeniu z plagą komarów, które na mój stan zdrowia – i psychiki – wpływają zdecydowanie mało korzystnie, rekompensujemy sobie ostatnio z córą zabawami w domu, zwłaszcza w okolicach południa, kiedy nie sposób wystawić na słońce nawet najmniejszego kawałka ciała. Aby jednak było wakacyjnie, często wybieramy książki i zabawy w takiej właśnie tematyce. Jedną z nich są drewniane puzzle z motywem morza, nasz najnowszy nabytek.

Chociaż puzzle nie są u nas nowością, a Zosia bardzo lubi tę formę zabawy, to z tymi konkretnymi na początku miała nie lada zagwozdkę. No bo jak to? Niby puzzle, a nie łączą się ze sobą, nie trzeba przyczepiać. „Creative Puzzle The Sea” opiera się bowiem o coś innego – tutaj układamy obraz z drewnianych kwadratów, nie odczepiając ich do siebie, za to operując układanką w przestrzeni ograniczonej drewnianą podkładką. Po kilku próbach Zosi spodobała się ta zabawa i wyraźnie zaakceptowała fakt, że te puzzle różnią się od pozostałych, jakie posiada.

To zresztą niejedyna różnica. „Creative Puzzle The Sea” to klasyczny przykład na to, jak zabawka może rosnąć wraz z dzieckiem – z maluszkami możemy układać jedynie poszczególne morskie żyjątka – dwu, trzy, czteroelementowe. Starsze pociechy mogą ułożyć całość, ale – co istotne – nie według schematu (a przynajmniej nie tylko w ten sposób), za to zgodnie z tym, co podpowiada im wyobraźnia. Większość obrazków jest jednoelementowa, więc ich rozieszczenie na drewnianej planszy jest tak naprawdę dowolne. I to jest super, bo można stworzyć własny podwodny świat, zgodnie ze swoją wizją i tym, co chcielibyśmy tam ujrzeć.

Dużą zaletą, jest materiał, z którego wykonane są puzzle. Drewno stanowi nasz ulubiony budulec zabawek, co niejednokrotnie już podkreślałam, i tym razem również się nie zawiedliśmy. Jest kolorowo, ale też solidnie, a to ważne cechy w przypadku zabawek dla maluchów.

Zabawkę zrecenzowłam dzięki uprzejmości portalu aleMaluch.pl.

Zabawkę kupicie tutaj.