Od zawsze jestem wielką zwolenniczką książek aktywnościowych, w których rola dziecka wykracza poza słuchanie tekstu. Jako dziecko ochoczo rozwiązywałam wszelakie łamigłówki, krzyżówki i tym podobne, później w swoim życiu zawodowym przygotowywałam specjalne karty do  pracy z dziećmi, oparte właśnie na różnego rodzaju zadankach, a smykom w naszej rodzinie chętnie ofiarowywałam przy różnych okazjach takie książeczki.Tak więc taka publikacja jak „Diamentowa księga. Detektywistyczne łamigłówki Lassego i Mai” musiała znaleźć uznanie w moich oczach.

Książka ma format A4, więc wszelkie łamigłówki są zobrazowane i napisane czcionką sensownej wielkości, czytelną i dostosowaną rozmiarowo do możliwości dzieci. Okładka ze skrzynią pełną diamentów wzmaga ciekawość, która zostaje zaspokojona od pierwszych stron. Znajdziemy tu przeróżnej maści ćwiczenia – krzyżówki, rebusy, labirynty, quizy i tym podobne. Co więcej, nie zabrakło także naklejek, a to coś, co sprawdza się w przypadku dzieci w każdym wieku, taki pewniak, który daje jeśli nie całkowitą gwarancję, to przynajmniej duże szanse na to, że spodoba się obdarowanemu. Na końcu publikacji umieszczono odpowiedzi do wszystkich zadań na wypadek, gdyby ktoś miał wątpliwości, czy rozwiązał je w sposób prawidłowy.

Atrakcyjne i różnorodne zadania to jedno, ale ja tej książce wróżę naprawdę duży sukces na rynku. Dlaczego? Bo przygody Lassego i Mai są bardzo chętnie czytane przez dzieci, a skoro w publikacji tego rodzaju  spotykamy bohaterów popularnej serii, to musi się skończyć dużym popytem, zwłaszcza przy korzystnej cenie, w jakiej można tę książkę nabyć. Bardzo ciekawa i porządnie opracowana alternatywa dla zwykłych „aktywnościówek”, których pełno na sklepowych półkach.