Losy partyzantów to jedna z moich ulubionych tematyk w książkach. Ukochałam ją już na studiach polonistycznych, gdzie ochoczo uczęszczałam na zajęcia, na których rozmawialiśmy o publikacjach tego rodzaju. Zaczęło się od jednej książki, skończyło na samodzielnych poszukiwaniach wartych uwagi książek o partyzance i trafieniu – dzięki jednemu z wykładowców – na genialną publikację traktującą o życiu „Ponurego” Piwnika. Kiedy zatem zobaczyłam, że na rynku ma się pojawić kolejna książka o partyzantach, tym razem z Lubelszczyzny, gdzie ich siatka była mocno rozbudowana, musiałam po nią sięgnąć.

Genialnym zabiegiem ze strony autora było wsadzenie rzeczywistych postaci w ramy powieści – na przykład „Orlika”. Dzięki temu poza suchymi faktami, niejednokrotnie ciekawymi, jednak często pozbawionymi pierwiastka więzi czytelnika z bohaterami, otrzymujemy piękną, choć momentami brutalną, historię o losach młodych chłopaków, którym wojna odebrała młodość, często także miłość, przyjaźnie i bliskich. To mocno działa na emocje czytelnika, sprawia, że solidaryzuje się on z bohaterami, żałuje ich, ubolewa nad ich losem. Historię poznajemy tu niejako przy okazji, co stanowi zaletę, gdyż dzięki temu książka trafi w gust nie tylko pasjonatów tematu, ale także szerokiego grona odbiorców, którzy po prostu dadzą się porwać wciągającej opowieści o losach młodych chłopców i ich sprzeciwie wobec niesprawiedliwości świata. Na pewno nie można tej książki potraktować w kategorii biografii wybranych partyzantów, niemniej całkiem sporo  ich działalności dowiemy się, czytając „Czerwoną zemstę”.

Książka jest naprawdę słusznych gabarytów, ale czyta się ją naprawdę szybko i płynnie. Po prostu wciąga do tego stopnia, że szkoda odłożyć ją na później. Mnie spodobała się do tego stopnia, że zawalczyłam o polecajkę na skrzydełku i faktycznie pojawi się ona w tym miejscu. Dobrą dobotę wykonał też grafik, projektując okładkę doskonale korespondującą z treścią książki, będącą bardzo sugestywną zapowiedzią tego, co znajdziemy w środku.

„Czerwona zemsta” to książka będąca hołdem dla polskich partyzantów, bohaterów, o których mówi się zbyt rzadko, choć odnoszę wrażenie, że na szczęście ta tendencja zaczyna się zmieniać. Pamięć – to najważniejsze i najpiękniejsze, co możemy podarować ludziom, którzy walczyli za naszą wolność, niejednokrotnie oddając w zamian za to własne życie, które dopiero się rozpoczynało. Takie publikacje przypominają nam o tej powinności, dlatego jestem jak najbardziej na „tak”, by rynek zapełniał się tą tematyką.