W drewnianych klockach najfajniejsze jest to, że można je dowolnie łączyć z innymi klockami bez obawy o to, czy będą pasować. No i oczywiście jeszcze to, że są drewniane, bo to materiał, który gwarantuje trwałość i najczęściej także estetyczne wykonanie. Tak jest zdecydowanie w przypadku klocków Modi Block.

Trudno byłoby mi przypisać jakiś wybitny talent konstruktorski, ale nawet ja z drewnianych klocków potrafię wyczarować małe cuda, a to dzięki różnorodności kształtów i kolorów, z jakimi mamy do czynienia. W tym konkretnym zestawie otrzymujemy klocki z dodatkową możliwością ich łączenia ze sobą, dzięki czemu raz stworzona budowla nie rozpadnie się tak łatwo. Super, że dołączono elementy pozwalające zamontować koła, dzięki czemu wachlarz naszych możliwości budowlanych poszerza się o pojazdy, a to dla dzieci prawdziwa frajda.

My z córą połączyłyśmy zestawy klocków, budując w ten sposób miasto i quasipociąg, bo ta tematyka jest  ostatnio u Zosi jedną z najchętniej podejmowanych. Świetna sprawa, bo tym pociągiem córa mogła jeździć pomiędzy domami, które stworzyłyśmy, uważając przy tym, aby ich nie zburzyć. Polecamy tę zabawę, bo poza zabawą jako taką jest to świetne ćwiczenie precyzji ruchów dziecka, co wcale nie jest takie proste.

Kolejny plus to dwie postaci, a właściwie plastikowe głowy, które można doczepiać do klocków, co w przypadku budowania pojazdów daje możliwość umieszczenia na nich kierowcy i pasażera. Raz, że uatrakcyjnia to zabawę, a dwa – u dzieci młdszych rozwija słownictwo. Zresztą klocki same w sobie są zabawą twórczą, rozwijającą wyobraźnię, ćwiczącą małe rączki, pozwalającą na zabawy tematyczne, zabawy w role. My zdecydowanie stawiamy na tę formę aktywności, odchodząc coraz częściej od zabawek interaktywnych. Dzięki klockom to dziecko tworzy, co po pierwsze wyzwala kreatywność, a po drugie – daje poczucie satysfakcji.

Zabawkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości portalu aleMaluch.pl.

Zabawkę kupicie tutaj.