Pisałam już kiedyś, że jesteśmy z córą wybitnie carotinowe i uwielbiamy tę serię. Dziś pokazujemy na dowód tego zdjęcie, bo właśnie nasze zbiory gier zasiliła kolejna – 3000 pytań. W to, że jest fajna, nie wątpiłam ani przez chwilę, w końcu seria ta nie jest dla nas nowością. Ale już to, że moja półtoraroczna córa zaczęła się nią poważnie interesować, to już zaskoczenie, bardzo pozytywne oczywiście!

Tak jest, robiłam zdjęcia na potrzeby recenzji i nie schowałam od razu poszczególnych elementów do pudełka. Córa podeszła, pooglądała karty, marchewę już zna, więc wiedziała, co się z nią robi. Pomyślałam, że co nam szkodzi spróbować i zaczęłam zadawać Zosi pytania z kart, kierując jej uwagę na małe punkciki do naciskania. Wybierałam oczywiście te prostsze. Jak wielkie było moje zdumienie, gdy córka załapała, o co chodzi i choć nie zawsze wskazywała poprawną odpowiedź, to trafiała marchewką w odpowiednie miejsca! Nie wiem, przez ile czasu nie zamykałam buzi z wrażenia, ale poczułam się strasznie dumna. Cóż, to dziecko decyduje, kiedy jest na coś gotowe. Widocznie Zosia uznała, że to dobry moment, żeby spróbować, choć gra jest skierowana do dzieci w przedziale wiekowym 3-6. Z pewnością nie bez znaczenia w tym wszystkim jest fakt, że 3000 pytań to materiał dla dziecka atrakcyjny, nic zatem dziwnego, że córa zwróciła na niego uwagę, zaskoczeniem jest dla mnie jedynie to, że z tak fajnym skutkiem.

W 3000 pytań chodzi o to, by z pomocą interaktywnej marchewki wydającej dźwięki odpowiadać na pytania znajdujące się na kartach. Przekrój tematyczny jest bardzo szeroki, poziom trudności także różny, dzięki czemu gra nada się zarówno dla młodszych dzieci, jak i starszych pociech. Zgaduję, że większość dzieci, które sięgną po tę grę, zrobi to, co moja córa – zacznie testować, przy których sprzętach domowych wesoła marchewa jest na tak, a przy których na nie. Swoją drogą polecam tę zabawę, ciekawe doświadczenie. W zestawie znajdziemy także planszę i pionki.

Carotina 3000 pytań to mocny punkt w naprawdę fajnej serii dla dzieci. Zawsze dceniam połączenie nauki i zabawy, a ta seria jest doskonałym przykładem na to, że to połączenie jest możliwe do zrealizowania i to w ciekawy i atrakcyjny dla dziecka sposób.

Grę zrecenzowałam dzięki uprzejmości portalu aleMaluch.pl.

Zabawkę kupicie tutaj.