Oto zestaw, do którego po pierwszym wrażeniu i fascynacji tematem zabierałam się dość długo. Dlaczego, skoro zapowiadała się całkiem niezła zabawa? Bo instrukcja uświadomiła mi, że mam do czynienia z substancjami chemicznymi, więc powinnam być ostrożna. A moja bujna wyobraźnia od razu zaczęła podsuwać mi przed oczy eksplozje na miarę wielkiego wybuchu. Żadnego wybuchu ostatecznie oczywiście nie było, ale to bardzo dobrze, że przy zabawkach tego rodzaju zwraca się uwagę na zachowanie szczególnej ostrożności.

W zestwie znajdziemy zarówno sybstancję chemiczną, której potrzebujemy do produkcji kryształów, jak i barwnik spożywczy, aby dodać im nieco „rumieńców”. Teretycznie na tym można by poprzestać, bo tyle do zabawy wystarczy. Bardzo fajnie, że producent zadbał jednak o całą resztę. Nie musimy się zatem martwić o to, czy mamy odpowiednie naczynie, aby wytworzyć roztwór. Jest ono w zestawie. Podobnie jak inne detale: lateksowe rękawiczki, szpatułka do mieszania, składane okulary ochronne. Nie brakuje nawet tekturowej „groty”, w której umieszczamy basen z roztworem dla lepszego efektu.

Instrukcja wyjaśnia nam krok po kroku, co powinniśmy zrobić, aby docelowo otrzymać kryształy, zaznaczając przy okazji, że wszystko wykonujemy w asyście osoby dorosłej. Następnie musimy poczekać całą noc, aby zobaczyć pierwsze efekty naszej zabawy. Nasze kryształy wyszły raczej drobne, pewnie ze względu na intensywne mieszanie skladników, ale zgaduję, że ilu odkrywców, tyle różnych efektów.

Dla mnie osobiście super jest to,  że wykorzystuje się do zabawy barwniki spożywcze. Sami mamy w domu całą paletę barw barwników i ochoczo wykorzystujemy je do różnego rodzaju zabaw sensorycznych. Tutaj pokazano nam kolejny sposób na ich wykorzystanie. I jeszcze jedno – instrukcja obsługi jest mocno rozbudowana, ale tym razem stanowi to zaletę, bo znajdują się w niej „przepisy” także na inne krysztaly, choćby takie jadalne, z cukru. I je pewnie też kiedyś zrobimy. Znalazło się nawet trochę miejsca na porcję wiedzy z zakresu chemii i eksperymentów.

Cóż, tworzenie kryształów dla starszych dzieci to naprawdę fajna zabawa, tyle że moja córa za młoda na to o dobre kilka lat. Tak więc w naszym przypadku pobawiłam się ja, ale było to ciekawe doświadczenie, a elementy z zestawu (choćby grotę z basenem) będziemy wykorzystywać pewnie w różnych zabawach.

Zabawkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości portalu aleMaluch.pl.

Zabawkę kupicie tutaj.