Czy zdarzyło wam się kiedyś, że zawstydziło was własne dziecko, bo umie więcej od was? I nie, bynajmniej nie chodzi mi o wiedzę typowo szkolną, bo na tym potrafi polec całkiem sporo rodziców. Otóż moja półtoraroczna córa zawstydziła mnie swoim poczuciem rytmu, przy którym moje jest na poziomie minus jeden. I tak czasem się zastanawiam, czy to geny po tacie, czy też zasługa tego, że od małego kolekcjonujemy i gramy na instrumentach muzycznych przeznaczonych dla dzieci? Teraz nasze zbiory zasilił akordeon. Nie mogło być inaczej, wszak pradziadek był mistrzem akordeonu i najlepszym muzykiem w okolicy, przygrywając na walesach iks lat temu.

W teorii ta wersja akordeonu jest przeznaczona dla dzieci nieco starszych niż moja Zosia, bo od czteroletnich wzwyż. I rzeczywiście Zosia sama grać na nim jeszcze nie potrafi, bo jest dość duży, a prawidłowa na nim gra wymaga użycia odrobiny więcej siły, niż aktualnie me dziecię posiada. Bardzo za to lubi, gdy gram ja lub gramy wspólnie. Nasza wspólna zabawa polega na tym, że ja trzymam akordeon i przyciskam klawisze, a Zosia z drugiej strony wprawia tę harmonijkową część w ruch (wybaczcie mój brak wiedzy o profesjonalnym nazewnictwie, ale moja edukacja muzyczna naprawdę pozostawia wiele do życzenia). A najlepsze w tym wszystkim jest to, że to właśnie moje dziecię wykombinowało, jak włączyć się aktywnie w zabawę, by nie pozostawać jedynie biernym obserwatorem. Ewidentnie ciągnie ją w stronę tworzenia dźwięków.

Akordeon posiada 17 klawiszy oraz 6 przycisków basowych. Jest wykonany z plastiku i nie ma w nim żadnych odczepianych, małych elementów, które dziecko mogłoby wykorzystać na swój, niepożądany sposób. Ma przyjemne, intensywne barwy, czyli takie, jakie dzieci lubią najbardziej. No i fajnym dodatkiem jest pasek, który ułatwi maluchowi użytkowanie.

Chociaż nie korzystamy jeszcze w pełni z jego możliwości, poczeka na Zosię. Sądzę, że kiedyś stanie się jedną z jej ulubionych zabawek. W końcu znacie kogoś, kto nie chciał spróbować gry na akordeonie?

Zabawkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości portalu aleMaluch.pl.

Zabawkę kupicie tutaj.