Edukacja muzyczna dziecka to coś, co zdecydowanie warto rozwijać już we wczesnych latach, także w warunkach domowych, nie czekając na pójście do przedszkola, gdzie przecież się tego nauczy. Bo poza aspektem edukacyjnym mamy tu do czynienia ze świetną zabawą, a tej chyba żaden rodzic nie chciałby swoim dzieciom odmówić. Ja zadanie mam nieco utrudnione, bo moje poczucie rytmu, którym jest jedynie z nazwy, woła o pomstę do nieba. Mimo wszystko z córą śpiewamy, tańczymy, gramy na instrumentach, a nawet je tworzymy. Mamy już nawet osobne pudło na wszelkiego rodzaju „grajki” i muszę przyznać, że Zosia często do niego sięga.

W ostatnim czasie nasze muzyczne zasoby zasiliły cymbałki. Jeszcze parę miesięcy temu bałabym się o to, czy córa nie zrobi sobie krzywdy, ale próba z bębenkiem upewniła mnie, że warto dawać dziecku swobodę, bo często jest tak, że potrafi ono więcej, niż myślimy.

Nasze cymbałki są drewniane, bo po pierwsze uwielbamy ten materiał w przypadku zabawek, a po drugie – korzystnie wpływa on na ich trwałość. Estetyka także jest nie bez znaczenia – połączenie drewna i kolorowych elementów z metalu daje bardzo miły dla oka efekt wizualny. Nie wiem, czy to kwestia materiału, z jakiego cymbałki są zrobione, ale ich dźwięk jest czysty, co wbrew pozorom nie jest takie oczywiste. Spotkałyśmy się już choćby z tamburynem, który jest nim tylko z nazwy. W tym przypadku jest jednak tak, jak być powinno. Świetnym pomysłem jest miejsce do schowania pałeczki, dzięki czemu jest ona zawsze pod ręką i nie trzeba jej szukać po całym domu.

Trochę ubolewam, że potrafię zagrać córce jedynie gamę, niemniej na szczęście w przypadku męża wygląda to zdecydowanie lepiej, więc postanowiłyśmy go zaangażować we wspólną zabawę. I co istotne – Zosi ta zabawa się podoba. Już dawno zauważyłam, że świat dźwięków ją fascynuje, podobnie zresztą jak to, że sama te dźwięki może tworzyć, co robi przy każdej nadarzającej się okazji. Ja po prostu staram się stwarzać warunki sprzyjające jej edukacji muzycznej, o którą sama dba. Instrumenty takie jak ten z pewnością nam w tym pomagają i widzę, że cymbałki będą należeć do tych zabawek, po które Zosia sięga najczęściej.

Zabawkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości portalu aleMaluch.pl.

Zabawkę kupicie tutaj.