Kilian Adam, Chotomska Wanda, „Jacek i Agatka”

Należę do rocznika, który tej kultowej dobranocki nie ma prawa pamiętać, niemniej gdy powiedziałam swoim rodzicom, że „Jacek i Agatka” są dostępni w wersji książkowej, odpowiedzieli mi szczerym uśmiechem, który najwyraźniej był reakcją na napływ wspomnień z dzieciństwa. Cóż, być może bycie sentymentalnym jest dziedziczne. Bardzo się cieszę, że miałam możliwość zapoznania się z tą książką i odkrycia, skąd zachwyt starszego pokolenia nad tą bajką. Gdyby zapytać, co konkretnie jest…

Sułek Ewa, „Chłopak z pianinem”

Rzadko sięgam po reportaże. W zasadzie robię wyjątek jedynie dla tych największych polskiego reportażu – Tochmana, Kapuścińskiego, Jagielskiego. Coś jednak przyciągało mnie do tej publikacji. Być może była to bliskość czasowa i terytorialna przedstawianych wydarzeń – protesty na Ukrainie, które przybrały w końcu formę wojny hybrydowej, to temat, który co jakiś czas wraca do mediów. Zaciekawił mnie również tytuł. Bo skoro tematyka tak poważna, to skąd wziął się tam chłopak…

„Moje maluchy”

Niezbyt często sięgam po czasopisma, nawet jeśli dotyczą literatury. Sama nie wiem dlaczego. Być może drażni mnie, że artykuły są krótkie, że dopiero zaczynam czytać, a już zbliżam się do końca. Zdecydowanie wolę dłuższe formy literackie. Czasem jednak zdarza mi się robić wyjątek, jeśli coś mnie zaintryguje. Tak było także tym razem – w końcu sama za dzieciaka chętnie czytałam „Świerszczyka”, a jego rekomendacja to nie byle co. Zwłaszcza że…

Trzeciak Marta Alicja, „Wszystko zaczyna się wiosną”

Spotkałam się już wcześniej z twórczością Marty Alicji Trzeciak przy okazji lektury „Dwudziestu siedmiu snów” – książki, która wywarła na mnie niesamowite wręcz wrażenie. W przypadku „Wszystko zaczyna się wiosną” już sama okładka sugerowała, że i tym razem będzie baśniowo, magicznie, bardzo w stylu tej autorki, której wyobraźnię pokochałam. Tak było, nie rozczarowałam się w tym względzie ani też w żadnym innym – jest po prostu cudowna! Zacznijmy od głównego…

Do szkoły z Tanią Książką!

Wrzesień zbliża się wielkimi krokami, a uczniowie celebrują niespełna ostatni miesiąc wakacji. A skoro idzie wrzesień, to z nim także konieczność zakupu wyprawki szkolnej z podręcznikami na czele. Kto jeszcze tego nie zrobił, powinien zabrać się za to czym prędzej, by w ostatniej chwili nie okazało się, że czegoś brakuje. Wybór tylu rzeczy jest naprawdę czasochłonny – w końcu plecak ma być wygodny i pomieścić jednocześnie całkiem sporo podręczników, piórnik…

Franson Sally, „Jak upolować pisarza?”

Opis książki nie zachęca, a przynajmniej do mnie pierwsze jego zdania nie przemówiły. Już na starcie starano się zapewnić mnie, że nie od razu polubię główną bohaterkę, a jedno z moich podstawowych oczekiwań wobec każdej książki dotyczy właśnie tej kwestii – chcę lubić bohaterów. Lubię ich lubić i postuluję na każdym kroku: autorzy, czyńcie ich takimi, by lubić się ich dało. Rozumiem, że taki kształt opisu bazuje na zszokowaniu i…

Pakuła Barbara, „Ćwiczę oko”

Ćwiczenia wzrokowe należą do tych najistotniejszych już od najmłodszych lat – w domu bawimy się w odszukiwanie rzeczy w pokoju posiadających określony kolor lub kształt, w przedszkolu przenosimy się na karty pracy, gdzie wskaż, połącz i dopasuj są na porządku dziennym. W przypadku serii „Ćwiczę oko”, nad którą miałam przyjemność objąć patronat, nie będę skupiać się na podłożu naukowym i fachowej terminologii – o tym przeczytacie tutaj. Ja spojrzę na…

Cohen Corasanti Michelle, „Oblubienica morza”

Czas to ostatnio w moim życiu towar deficytowy, więc i książek do recenzji przyjmuję mniej, nad czym szczerze ubolewam. Te, które wybieram, naprawdę czymś muszą się wyróżniać,przynajmniej tak sądzę w momencie podejmowania decyzji. Tutaj czekała mnie nie lata zagwozdka – nie znałam autorki, więc nie wiedziałam, czego mam się spodziewać, a publikacja liczy sobie ponad  czterysta stronic. Gdyby okazała się nietrafionym wyborem, straciłabym dużo czasu, którego tak mi brakuje. Zaryzykowałam…

Miller Katarzyna, „Życie jest fajne”

Za każdym razem, kiedy sięgam po książkę, której autorem lub współautorem jest psycholog, mam na początku pewne obawy związane ze sposobem narracji. Czy będę się czuła, jakbym leżała na kozetce i wpatrując się w sufit z rękami zaplecionymi na brzuchu, będę przyczyn własnych frustracji i potknięć życiowych szukać w dzieciństwie i relacjach z rodzicami? Bardzo tego nie lubię, a niestety kilka razy musiałam już z tego powodu odłożyć książkę, która…

Czykierda-Grabowska Agata, „Adam”

O tym, że będzie to lektura wyjątkowa, wiedziałam od samego początku, jeszcze zanim trafiła w moje ręce. Wystarczyło, że spojrzałam na okładkę, by poczuć tę magię, która czekała na mnie także w środku. Wystarczyło przeczytać jedno zdanie z okładki, by czuć, że za chwilę przytrafi mi się coś pięknego, bo przeniosę się w świat pełen wzruszeń i namiętności. Ta miłość uratuje ich na tysiąc różnych sposobów – czy można lepiej…