Istnieją takie serie, które niespecjalnie trzeba polecać szerszemu gronu, bo są po prostu powszechnie znane i lubiane. Na pewno zalicza się do nich ulica Czereśniowa. Mimo wszystko zdecydowałam się wziąć ją na warsztat i opisać Zosi z nią doświadczenia.

My zaczęłyśmy dość nietypowo, bo od części o jesieni, ale teraz, gdy za oknem białe zaspy, nadeszła pora na „Zimę na ulicy Czereśniowej”. I muszę przyznać, że ta część spodobała się córze nawet bardziej. Najfajniejsze jest to, że na każdym kroku znajdujemy nawiązania do rzeczywistości, a w zasadzie odnajduje je moja córa. W książce pada śnieg i za oknem też. Na ulicy Czereśniowej ulepiono bałwana, na naszym podwórku także go nie brakuje (a w zasadzie nie brakowało kilka dni temu).

Idea serii jest stosunkowo prosta, bo mamy kilka postaci, których losy śledzimy na kolejnych stronach książki, przy czym ilość szczegółów zachwyca. W przekroju wielkiego domu znajdziemy przeróżne pomieszczenia, a w nich prawdziwy misz-masz przedmiotów. Zabawa w wyszukiwanie różnych rzeczy na kartach książek  to jedna z ulubionych zabaw Zosi, tak więc korzystamy z tego ochoczo. Mimo że córa ma dopiero siedemnaście miesięcy, już teraz odszukuje wskazaną postać na kolejnych stronach. Bo na ulicy Czereśniowej widać pewien paradoks – ilość szczegółów jest naprawdę olbrzymia, a jest tam przy tym przejrzyście. Wszystko zostało poukładane w taki sposób, że nawet maluch potrafi się po publikacji poruszać.

Fajne jest to, że nie skupiamy się tylko na zimie ze śniegiem i wszystkim, co oczywiste w tym okresie. Owszem, jest śnieg, bałwan i lodowisko, ale nie na każdej stronie. Zaczynamy od okresu przejściowego między jesienią i zimą, przechodzimy przez wczesną zimę bez śniegu, by skończyć na wspomnianej scenie z wszelkimi tej pory roku przymiotami. Dzięki temu poza śledzeniem losów konkretnych postaci możemy także obserwować zmiany zachodzące w przyrodzie i zjawiskach atmosferycznych. Z kolei brak tekstu sprawia, że za każdym razem możemy opowiedzieć inną historię.

Na razie mamy dwie książki z serii o ulicy Czereśniowej, ale już wiemy, że będziemy chciały skompletować całą serię. Zdecydowanie polecam!

Książki dostarcza: