Na pewno każdy z was spotkał w życiu osobę, która trudni się zawodowo czymś nietypowym, co przeciętnemu zjadaczowi chleba nigdy nie przyszłoby do głowy. Mnie osobiście zawsze śmieszyły na przykład te wszystkie brzmiące górnolotnie i z angielska nazwy stanowisk, koniecznie z: executive, junior, senior, account, service, manager. Ich polskie odpowiedniki nie powalają już na kolana. Ale to nic przy zawodzie, który wykonuje główny bohater kolejnej książki Joanny M. Chmielewskiej. Jest on bowiem… mężem zastępczym. Brzmi dziwnie? Poznajcie historię Piotra.

Zdradzony i opuszczony przez żonę mężczyzna postanawia zatrudniać się do rozmaitych prac domowych u kobiet, gdzie nie ma nikogo, komu można by powiedzieć: Zostań bohaterem w swoim domu i zrób/napraw/wymień. A takich kobiet i domostw jest wbrew pozorom niemało. Pal licho, gdy przyjdzie wymienić uzczelkę czy żarówkę, ale Piotr otrzymuje także mnóstwo zadań co najmniej nietypowych, jak choćby zastąpienie ojca na wywiadówce, eksmisja nietoperza czy… dostarczenie skunksa. Brawo za wyobraźnię, pani Joanno!

Te wszystkie zlecenia, których podejmuje się główny bohater, mają również drugą funkcję, być może ważniejszą niż sama praca. Piotr zamierza zgłębić kobiecą psychikę, by dociec powodów, dlaczego opuściła go ta, która ślubowała miłość do grobowej deski. Marzenie ściętej głowy? Przekonajcie się sami! Dla mnie ta dwutorowość w opowieści, tj. codzienność Piotra w pracy oraz jego wewnętrzne rozterki i przemyślenia, to strzał w dziesiątkę. Dzięki temu książka nie jest ani typową komedią, ani ckliwymi wynurzeniami porzuconego faceta.

Z twórczością Joanny M. Chmielewskiej znamy się już doskonale, większość jej książek jest już w mojej domowej biblioteczce, tak więc mniej więcej wiem, czego mam się spodziewać. Lubię pióro tej autorki, jej pomysły i kreacje bohaterów, a przy okazji „Męża zastępczego” dokładam do tej listy kolejną cechę – uwielbiam także jej poczucie humoru, którym emanuje książka. To jedna z tych pisarek, które mogę brać w ciemno, wiedząc, że się nie rozczaruję. Tą historią tylko to potwierdziła.

Moja ocena: 8/10

Tytuł: Mąż zastępczy

Autor: Joanna M. Chmielewska

Wydawictwo: MG