Ciuchcia ze zwierzętami

Nie odkryję Ameryki, gdy powiem, że w przypadku dzieci, które jeszcze nie chodzą do szkoły, najlepszy sposób na naukę stanowi zabawa. To, że zamiast siedzieć w ławkach i wyczekiwać na dzwonek, oddają się wesołym harcom, nie oznacza, że się nie uczą. Nie bez powodu mawia się w końcu, że uczymy się przez całe życie, a dla dziecka młodszego najlepszą sytuację do nauki stanowi zabawa. Gry edukacyjne pełnią w tym procesie…

Drewniane Klocki Toytown

Klocki nie bez powodu znajdują się w każdym domu, w którym mieszka mały człowiek. To zabawka bardzo lubiana przez dzieci w każdym wieku, bez względu na płeć czy zainteresowania. Bo z klocków można tworzyć według własnego pomysłu, realizować to, co podsunie umysł, sprawdzać, eksperymentować, badać granice. Jedni wolą układać zgodnie z obrazkową instrukcją, dla innych puszczenie wodzy wyobraźni stanowi prawdziwą frajdę, a są i tacy, którzy od razu muszą sprawdzić,…

Walden Libby, „Dorastanie”

Przemijanie to jeden z najtrudniejszych tematów, jakie prędzej czy później przyjdzie nam poruszyć z dziećmi. To pojęcie bardzo szerokie i abstrakcyjne do granic możliwości, dlatego niejednokrotnie niezrozumiałe, obce, budzące strach przed nieznanym. Wiele osób nie lubi zmian, także my – dorośli. To, co znajome, jest bezpieczne, wiemy, czego można się po tym spodziewać. Tyle że stanie w miejscu po pierwsze jest nierozwojowe, a po drugie… niemożliwe, choćby się bardzo chciało.…

Minor Ewa i Marcin, „Tutaje”

Kto kiedykolwiek trzymał w rękach „Gwiazdkę z nieba” zilustrowaną przez Marcina Minora, ten bez wątpienia zrozumie moją ekscytację, gdy dowiedziałam się, że na rynku pojawi się kolejna książka namalowana jego ręką, tym razem z tekstem Ewy Minor. „Tutaje”, bo o nich mowa, fascynowały mnie od samego początku i z przyjemnością czytałam o postępach procesu wydawniczego tej publikacji. Książka opowiada o losach mysiej rodziny, która z powodu przedłużającej się ulewy musi…

Kisiel Marta, „Małe licho i tajemnica Niebożątka”

Czasem musi upłynąć trochę czasu od skończonej lektury, aby napisać recenzję, bo na świeżo powstałby jedynie zlepek ochów i achów, okraszony przeróżnej maści peanami na cześć autorki, która książkę stworzyła. Tak było z moim odbiorem „Małego Licha i tajemnicy Niebożątka” Marty Kisiel. Tę publikację odłożyłam na półkę dobre dwa tygodnie temu i dopiero dziś, gdy emocje opadły, jestem w stanie napisać coś sensownego. Poznajcie Bożka lub inaczej – Niebożątko, sympatycznego…

Tidholm Anna-Clara, „Wymyśl coś!”

Odkąd przenieśliśmy książki córy na niższą półkę, gdy nauczyła się chodzić, przeżywamy w domu prawdziwe czytelnicze seanse. Zosia nawet po kilkanaście razy dziennie przynosi nam wybrane tytuły i kładzie je na kolanach, gdzie sama też się sadowi po chwili w oczekiwaniu na lekturę. Wcześniej poznałyśmy już trzy pozostałe publikacje Anny-Clary Tidholm z tej serii i „Wymyśl coś!” także nie rozczarowało! Tym razem autorka wzięła na warsztat temat nudy. Brzydka pogoda,…

Chmielewska Joanna M., „Mąż zastępczy”

Na pewno każdy z was spotkał w życiu osobę, która trudni się zawodowo czymś nietypowym, co przeciętnemu zjadaczowi chleba nigdy nie przyszłoby do głowy. Mnie osobiście zawsze śmieszyły na przykład te wszystkie brzmiące górnolotnie i z angielska nazwy stanowisk, koniecznie z: executive, junior, senior, account, service, manager. Ich polskie odpowiedniki nie powalają już na kolana. Ale to nic przy zawodzie, który wykonuje główny bohater kolejnej książki Joanny M. Chmielewskiej. Jest…

Kruusval Catarina, „Wszystkie psy Eli”

O Eli jako bohaterce książek dla dzieci słyszałam dużo dobrego, na długo zanim na rynku pojawiła się część o czworonogach, których jesteśmy z córą absolutnymi miłośniczkami. Choć moja Zosia ma dopiero czternaście miesięcy, to na kartach różnych publikacji wypatrzy każdego psiaka – nieważne, czy zajmuje pół ilustracji, czy merda ogonkiem gdzieś za krzakiem. Córa wie, że ten merdający ogon należy do psa i to na nim skupi swoją uwagę. Tak…