Czasem wydaje mi się, że istnieją dwa rodzaje książek o Rosji. Te, które pokazują ją w mało korzystnym, często wręcz prześmiewczym świetle. I te stojące do nich w opozycji, starające się pokazać, że to wszystko złośliwe plotki i pomówienia. Pierwsze cieszą się w naszym kraju dużym zainteresowaniem, drugich nikt nie czyta. Wiadomo, że to tak trochę z przymrużeniem oka napisane, ale faktem jest, że zdecydowana większość naszego społeczeństwa jeśli tylko może pożartować ze wschodnich sąsiadów, to z przyjemnością to robi. Nie będę w tym przypadku zbyt oryginalna – być może do tych żartownisiów mi daleko, ale gdy mogę przeczytać coś, co stawia Rosję w złym świetle, sięgam po to z ochotą. Nawet nie dlatego, że ślepo zawierzam wszystkiemu, co o Rosjanach się mówi, bo też nie przepadam za bezrefleksyjnym przyjmowaniem każdego przeczytanego zdania. Raczej jest to kwestia ciekawości – jaki wycinek rosyjskiej rzeczywistości tym razem wzięto na tapetę i jak ugryziono temat. I muszę przyznać, że „Najważniejszy mecz Kremla” to nie lada gratka dla tych, którzy lubują się publikacjach w cudzysłowie antyrosyjskich.

Już sam tytuł był dla mnie ciekawy, bo łączył tematykę rosyjską z piłką nożną, czyli kolejną bliską mi tematyką. Mundial w Rosji od początku budził kontrowersje. Sama zastanawiałam się długo, dlaczego akurat tam – aneksja Krymu, machlojki na Ukrainie, nurkujący Putin znajdujący skarby… Jakoś tak grubymi nićmi szyte, zwłaszcza że o organizację walczyły przecież piłkarskie (czasem już byłe) potęgi, w tym Anglia – kolebka piłki nożnej. Ale nie – wybrano Rosję, a na kolejne mistrzostwa Katar (sic!). Roman Imielski i Radosław Leniarski w swojej książce dokładnie, krok po kroku, łapówka po łapówce, wytłumaczyli mi, dlaczego tak się stało. Najwyraźniej wpływy Putina sięgają daleko poza granice podległej mu Rosji, w której skądinąd nie brakuje przeciwników rosyjskiego przywódcy. Bardzo istotne jest to, że w książce padają konkrety, że nie opiera się ona jedynie na domysłach i niepotwierdzonych faktami hipotezach. Zostały tu podane nazwiska, nie byle jakie, znane w całym futbolowym świecie, jak choćby Sepp Blatter.

Autorzy pokazują także Rosję oczami zwykłych mieszkańców, którzy niekoniecznie opowiadają się za Putinem, niektórzy – ci odważniejsi – pilnują na przykład miejsca zamordowania Borysa Niemcowa, opozycjonisty, który nie bał się mówić głośno o tym, co wielu w Rosji myśli, nie mając jednak odwagi, by wypowiedzieć to głośno. Ten sprzeciw przeciwko władzy Niemcow przypłacił życiem, nie on pierwszy i nie ostatni.

Nie chcę wam opowiadać o wszystkich tych wydarzeniach, które Imielski i Leniarski zebrali w publikacji. W każdym razie każde z nich w pewnym momencie wskakuje na odpowiednie miejsce w tej wielkiej i zagmatwanej układance zwanej Rosją pod rządami Putina. Nie brakuje tu zagadnień politycznych, osobistości ze świata piłki, rosyjskich kiboli, opisów życia zwykłych mieszkańców, a każdy rozdział jest gwoździem do trumny wizerunku Rosji, jaką chciałby ją widzieć jej przywódca lub – co nawet bardziej prawdopodobne – takiej, jaką chciałby, żeby widzieli ją inni, poza jej granicami. Życie i zdanie prostych mieszkańców tego kraju raczej nie bardzo go interesuje.

Warto dodać, że w książce znajdziemy sporo fotografii, co stanowi miły dla oka czytelnika przerywnik. W końcu nie jest to tematyka łatwa, niezobowiązująca i przyjemna. To, co przeczytamy, trzeba przetrawić, poddać refleksji, wyrobić sobie własne zdanie, a to wymaga sporej dawki czasu, energii i kawy. Sama czytałam tę książkę dość długo, z przerwami na coś lżejszego.

To książka odważna, mocna w osądach, dla niektórych pewnie kontrowersyjna, ale być może dlatego właśnie tak wciągająca dla czytelnika, który może się z nią zgadzać lub nie, ale jedno jest pewne – gdy zacznie, będzie czytał do ostatniej kropki. Fakt faktem – z różnymi emocjami, w zależności od własnego o Rosji i Putinie zdania. Można się z autorami zgadzać, można polemizować czy nawet wygrażać pięścią w powietrzu, ale na pewno nie można przejść wobec tej książki obojętnie, bo została opracowana w sposób rzetelny i szczegółowy. Warta polecenia dla zainteresowanych tematem.

Moja ocena: 8/10

Tytuł: Najważniejszy mecz Kremla

Autor: Roman Imielski, Radosław Leniarski

Wydawnictwo: Agora