Rynek zabawek dziecięcych rozpieszcza nas od lat, oferując mnóstwo różności dla pociech w każdym wieku. Czasem rodzi to nawet kłopot bogactwa, gdy przyjdzie podjąć decyzję – co wybrać dla swojego malucha? Osobiście wychodzę z założenia, że najlepsza zabawka dla dziecka to taka, gdzie nie wystarczy ją wyjąć z opakowania i już. Fajnie, gdy przy jej montażu trzeba trochę pomajsterkować, ruszyć głową, przeczytać instrukcję ze zrozumieniem – to wszystko niepostrzeżenie kształci całą paletę umiejętności, które zaprocentują w przyszłości. Pewnie, że istnieją zabawki, w których nie sposób przemycić tej aktywności własnej dziecka (np. lale), ale im mniej „gotowych” zabawek, tym lepiej.

Osobiście uwielbiam kreatywne zabawki dla dzieci, a tor kulkowy Migoga Junior można z pewnością do tej grupy zaliczyć. Ktoś może zapyta, gdzie tu kreatywność, skoro tor trzeba tylko poskładać. Nie, moi drodzy. Jego trzeba AŻ poskładać. Pamiętajmy, że patrzymy na to z perspektywy dziecka i o ile maluchowi zabawkę złoży rodzic, to już starszak spokojnie może podjąć próby samodzielnego montażu – zgodnie z czytelną, ilustrowaną instrukcją lub według własnego pomysłu, metodą prób i błędów. Drugi sposób może okazać się nawet ciekawszy 🙂

Nie spodziewałam się, że zabawka jest aż tak słusznych rozmiarów. To bardzo dobrze, bo nie martwię się, że moja roczna córa będzie próbowała zjeść któryś z elementów. Tor przeznaczony jest dla dzieci od półtora roku, ale z powodzeniem „zasadę” jego działania zrozumiała także moja Zosia. Po pokazaniu gdzie wrzucamy kulki, robiła to samo, a następnie próbowała je złapać na niższych poziomach 🙂 Moja córa jest obecnie na „etapie demontażu”,  rozkładając wszystko, co tylko się da, na części pierwsze, tak więc toru także nie oszczędziła po skończonej zabawie, a jego elementy wykorzystała też w inny sposób – jako lornetkę, trąbkę czy bransoletki. Przyjdzie jednak wkrótce taki czas, gdy zamiast rozbierać, zacznie łączyć ze sobą elementy, ćwicząc w ten sposób swoje małe rączki. W końcu zabawy konstrukcyjne bardzo korzystnie wpływają na rozwój dziecka na wielu płaszczyznach. Dodając do tego przyjemną kolorystykę i bezpieczny materiał wykonania, jakim jest plastik, otrzymujemy bardzo fajną propozycję dla dzieci najmłodszych i trochę starszych.

Jako osoba dorosła nie pogardziłabym jedynie nieco mocniejszymi łącznikami, ale piszę to z perspektywy rodzica rocznego dziecka, które jeszcze rozbiera wszystko na części. Tutaj musi się jednak wszystko łączyć ze sobą w sposób łatwy, skoro docelowo konstruowaniem toru mają zajmować się dzieci.

Tor kulkowy Migoga Junior to kreatywna zabawka, która z pewnością przypadnie do gustu wielu pociechom. Jego uniwersalność i szeroki przedział wiekowy użytkowników sprawia, że stanowi on ciekawy pomysł na prezent dla dziecka, tak dwuletniego, jak i pięciolatka.

Zabawkę zrecenzowałyśmy z Zosią dzięki uprzejmości portalu alemaluch.pl.

Tor kulkowy Migoga Junior dostępny tutaj.