Seria książek o przygodach Tappiego, sympatycznego wikinga, nie bez powodu zyskała tak dużą popularność wśród dzieci. Mogłam się o tym przekonać, gdy w pracy w przedszkolu prosiłam maluchy o wybranie czegoś do poczytania. Często otrzymywałam właśnie książkę o Tappim, choć podejrzewam, że przecież znali ją już niemal na pamięć. U nas w domu Tappi również znalazł już swoje miejsce i spokojnie czeka, aż moja córa nieco podrośnie, by się z nim zakumplować.

Książka to jedno, ale gra edukacyjna to dopiero coś z perspektywy dziecka! W końcu książeczki miło posłuchać, gdy czyta mama, tata lub pani w przedszkolu, ale gra planszowa to już działanie, a jak wiadomo, to najlepszy sposób przyswajania wiedzy. Na studiach podyplomowych, które ostatnio kończyłam, na każdych zajęciach mówiono nam, że gra edukacyjna to najlepsza pomoc dydaktyczna, jaką może posłużyć się nauczyciel w pracy z dzieckiem. I tak jest naprawdę, ale zanim o tych zaletach opowiem, poznajmy się bliżej z „Tappim i poziomkową przygodą”.

W skład gry wchodzi duża, dwustronna plansza, dzięki której możemy grać na dwa sposoby opisane w instrukcji, kostka, postacie bohaterów, pionki, tekturowe choinki do samodzielnego montażu oraz mnóstwo żetonów nie tylko z tytułowymi poziomkami. Kierujemy się od startu do mety, po drodze wykonując określone zadania – mamy na przykład posadzić drzewo, naprawić most czy zebrać jak największą ilość poziomek, w zależności od tego, po której stronie planszy gramy.

Przejdźmy teraz do zalet. Na pewno jest nią duża plansza, składana na cztery części, by zajmowała jak najmniej miejsca. Jej dwustronność gwarantuje, że gra nie znudzi się tak szybko. Kolejna kwestia to samodzielny montaż pionków na plastikowych podstawkach oraz choinek. Plansza przestaje być dzięki temu płaska, zyskuje trójwymiar, a małe rączki niczego nieświadomego malucha ćwiczą precyzję ruchów – nauka w najlepszej postaci, bo poprzez zabawę. Gra ma sporo elementów, a co za tym idzie należy spamiętać wiele zasad dotyczących poruszania się po planszy. To może być zarówno wadą, jak też zaletą. W tym przypadku nam to niestraszne, gdyż instrukcja została napisana wręcz podręcznikowo, trochę jak konspekt zajęć lekcyjnych – elementy, cele, przygotowanie do gry, zasady. Czytelnie, z kolorowymi obrazkami, z wypunktowaniami, ale też zwięźle i przystępnym językiem. A pamiętajmy, że umiejętność czytania instrukcji to genialne ćwiczenie czytania ze zrozumieniem. Dodając do tego przeliczanie pól na planszy przy rzutach kostką oraz ruch w prawo/lewo, otrzymujemy potwierdzenie tezy wpajanej mi na studiach – tak, gry edukacyjne to naprawdę coś, co warto mieć w swoim domu, gdyż kształcą one wiele umiejętności niezbędnych w późniejszym życiu. A jeśli są one dla dziecka tak atrakcyjne, jak „Tappi i poziomkowa przygoda”, tym lepiej, nie trzeba ich będzie specjalnie do tego zachęcać.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Tappi i poziomkowa przygoda

Wydawnictwo: Zielona Sowa