Spoglądając po raz pierwszy na okładkę „Papiernika”, już byłam w nim zakochana i wiedziałam, że wybaczę mu wszystko. Nawet jeśli tekst nie będzie tak porywający jak ilustracje, nie będę nad tym ubolewać zbyt długo. Wystarczy bowiem, że zanurzę się w świecie ilustracji Rocha Urbaniaka, aby przestać zwracać uwagę na wszystko inne. Świat wykreowany przez krakowskiego malarza jest ucieleśnieniem moich wyobrażeń o idealnie zobrazowanej publikacji dla dzieci starszych. Nie chodzi tylko o magię kolorów, pomysł czy staranność wykonania. To wszystko jest bardzo ważne, niemniej w tym konkretnym przypadku są to drugorzędne elementy. Tutaj najważniejsze są szczegóły – ich ilość, jakość i to, co może z nimi zrobić dziecięca wyobraźnia. Nawet na podstawie samych obrazów powstać mogą setki zupełnie nowych opowieści, których autorami będą nasze pociechy. Wystarczy pokazać jedną z takich ilustracji na lekcji języka polskiego i zapytać, o czym jest ta historia. Idealny pomysł na wypracowanie, w trakcie którego powstanie kilkanaście zupełnie różnych historii, a każda z nich wyjątkowa, magiczna. Oj, tytułowy Papiernik będzie miał co zbierać…

Oprawa graficzna książki Rocha Urbaniaka jest idealna, ale przecież znajduje się tam także tekst. Przejdźmy zatem do niego. Trochę się bałam, że skoro pod względem wizualnym jest tak dobrze, to treściowo może być tylko… gorzej. W końcu trudno od kogoś wymagać, aby był dobry we wszystkim, a konikiem autora są zdecydowanie ilustracje. Tu także się zaskoczyłam, w sposób bardzo pozytywny. Opowiedziane przez Papiernika historie są świeże, oryginalne, zupełnie nietendencyjne. No, ale przecież nasz bohater jedynie takie zbiera po całym świecie. Niespotykane fabuły, niecodzienni bohaterzy i egzotyczne nazwy – to wszystko sprawia, że Czytelnik odnosi wrażenie, że czegoś podobnego nigdy jeszcze nie trzymał w rękach. W moim przypadku to zresztą prawda. Czy jednak rzeczywiście powinnam się aż tak dziwić? Ktoś, kto stworzył takie ilustracje, musi mieć wyobraźnię wręcz nieograniczoną i najwyraźniej potrafi ją także przelać na papier za pomocą słów.

Piękna, genialna, oryginalna – określenia pasujące do tej publikacji mogłabym mnożyć jeszcze długo. Pytanie, po co? Przecież wystarczy, że spojrzycie na okładkę, która jest idealną zapowiedzią tego, co znajduje się w środku, a za kilka dni książka zasili szeregi Waszych biblioteczek. I bardzo dobrze, bo tam jest jej miejsce.

Moja ocena: 10/10

Tytuł: Papiernik

Autor: Roch Urbaniak

Wydawnictwo: TADAM