Niby czytam bardzo dużo publikacji tego rodzaju, bo książki dla kobiet to mój konik – jest on i ona, uczucie i coś na przeszkodzie. Sam tytuł sugerował mi, że taka będzie tematyka, nad czym bynajmniej nie ubolewałam, bo duszka ze mnie mocno romantyczna. Przypomniałam sobie nawet moment, kiedy oświadczał mi się mąż, co przywołało uśmiech na twarz, w końcu zrobił to na dwa tygodnie przed ślubem, kiedy prawie wszystko było już dopięte na ostatni guzik.

A jednak Tasmina Perry potrafiła oddać emocje, jakich nie odczuwa się zbyt często przy tematyce znajomej, często czytanej. Może nie chodziło nawet o rodzaj emocji, ale o ich intensywność i nagromadzenie. Całym sercem angażowałam się w losy bohaterów i czułam się tak, jakby to wszystko dotyczyło kogoś mi bliskiego.

Georgia Hamilton, dystyngowana staruszka, którą ze względu na usposobienie i maniery z pewnością można nazwać damą, daje ogłoszenie w gazecie, że poszukuje towarzyszki podróży do Nowego Jorku. Los sprawia, że zostaje nią sympatyczna, acz mocno chaotyczna i z pewnością niebędąca damą Amy. To, że drogi tych dwóch kobiet się skrzyżowały, nie może być dziełem przypadku. Tak wygląda chyba przeznaczenie. Porzucona przez dobrze sytuowanego chłopaka Amy, właśnie ze względu na swoje maniery tudzież ich brak, i dama w starym stylu, pamiętająca jeszcze czasy angielskich debiutantek. Okazuje się, że mogą pomóc sobie wzajemnie. Bo choć Georgia wydaje się mieć wszystko, czego tylko zapragnie, tajemnica jej powściągliwości i smutku widzianego w oczach tkwi w przeszłości.

Świetny klimat, fabuła nie taka znów oczywista, przynajmniej w przypadku jednej z głównych bohaterek i moc uczucia. To musiało mi się spodobać, więc ocena będzie wysoka. Byłaby jeszcze wyższa, gdyby nie jedna niepotrzebnie na siłę tam upchnięta i zupełnie niepasująca do reszty scena erotyczna, jak dla mnie zbyt obrazowa. Ale jeden minus przy ponad czterystu stronach pięknej historii to chyba niewiele. „Oświadczyny” zdecydowanie podbiły moje serce!

Moja ocena: 8/10

Tytuł: Oświadczyny

Autor: Tasmina Perry

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Stron: 430

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Księgarni TaniaKsiążka.pl!