Chociaż naukę kolorów mam już dawno za sobą, to pamiętam jak dziś metody, jakimi wspomagali się moi rodzice, aby ich pociechy, czyli ja i później młodszy brat, zapamiętały ogrom wiadomości dotyczących tych wszystkich pięknych barw, które czynią świat magicznym miejscem. Porównywanie jest w tej nauce niezastąpione. Żółty jak banan i słoneczko. Szukanie, co jeszcze jest w domu lub poza nim żółte lub odpowiednio w innym kolorze. Stare sposoby są w tym przypadku dobre i na szczęście nie zostały wyparte przez różnego rodzaju innowacyjne podejścia do nauki.

W książeczce Beaty Naklickiej kolory poznaje sympatyczna Wiewiórka Prymulka, czyli główna bohaterka tej edukacyjnej serii publikacji dla dzieci. Mama Prymulki stosuje dokładnie tę samą metodę co moi rodzice – nazywanie kolorów przez pokazywanie otaczającego świata. Nie od dziś wiadomo przecież, że najłatwiej przyswoić wiedzę przez doświadczanie. Mała wiewiórka wie już, że maki są czerwone, kaczeńce żółte, a bławatki niebieskie. Potrafi także dopasować poznane kolory do warzyw w sklepie.

Ale to nie wszystko, bo mama Prymulki wieczorem znajduje czas, aby wspólnie z córeczką sprawdzić, jakie kolory powstaną z wymieszania różnych farbek. Swoją drogą budujące, prawda? Kto z nas tego nie lubił w dzieciństwie? I dlaczego dziś tak rzadko spędza się wspólnie z dzieckiem czas na takich aktywnościach? Może ta lektura stanie się dla jakiegoś rodzica bodźcem, aby wyjąć blok, plakatówki i oddać się zabawie, na chwilę zapominając, że stół i podłogę trzeba będzie później wyczyścić, a dziecko wykąpać.

W książeczce znajdziemy także zadania do wykonania przez malucha po skończonej lekturze. Dotyczą one zarówno umiejętności słuchania ze zrozumieniem, jak również samej tematyki kolorów i ich dopasowywania. Autorka jest logopedą, możemy więc założyć, że mają one dużą wartość dydaktyczną, co zresztą jako nauczyciel mogę potwierdzić.

Moja ocena: 8/10

Tytuł: Wiewiórka Prymulka poznaje kolory

Autor: Beata Naklicka

Wydawnictwo: Dreams

Stron: 24

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Dreams!