Dzisiaj przedstawiam Wam książkę, którą mimo braku zadań do rozwiązywania, spokojnie można by nazwać edukacyjną. Nie miałam pojęcia, że na czterdziestu sześciu stronach bajki da się przemycić tyle wiedzy o świecie, a nawet…o zjawiskach fonetycznych! Ale wszystko po kolei, zacznijmy od początku.

Fabuła. Poznajcie Ignacego, małego jeżyka, który zapragnął odnaleźć kogoś, kto zostanie jego przyjacielem. Ale takim prawdziwym. Pewnego dnia, po wielu godzinach bezowocnych poszukiwań, na jego drodze stanął…jerzyk! Niby brzmią tak samo, ale przecież wyglądają zupełnie inaczej – jeden cały w igłach, drugi opierzony. Jak to możliwe? I przede wszystkim, czy taka przyjaźń może się udać? Zwłaszcza, gdy na jej drodze stanie tęsknota za bliskimi, którzy…wyemigrowali do ciepłych krajów?

Emocjonalność. Samotność i poszukiwanie prawdziwej przyjaźni to temat ponadczasowy i uniwersalny, jeśli chodzi o grupę docelową odbiorców. Nie ma tu ograniczeń związanych z płcią ani wiekiem. Zagadnienie to zawsze wzbudza u Czytelnika wiele emocji, chyba dlatego, że wszyscy – mniej lub bardziej  tego świadomi –  boimy się samotności i marzymy o kimś, kto stałby się naszą bratnią duszą. Duży ładunek emocjonalny to coś, co bardzo cenię i uważam wręcz za niezbędne w utworach dla dzieci.

Urozmaicona forma. Historia pisana jest tekstem ciągłym, ale podzielonym na rozdziały, dzięki czemu będzie idealna także do czytania na dobranoc, kiedy można skończyć po jednym, dwóch, trzech rozdziałach z obietnicą, że jutro się do niej wróci, a dziecię nie odniesie wrażenia, że urywa się myśl w samym jej środku. Ponadto opowieść jest przeplatana fragmentami wierszowanymi z mnóstwem rymów. I z dziećmi starszymi można już podjąć ten temat, pokazując je na konkretnych przykładach, na materiale, który będzie dla nich atrakcyjny.

Homofonia. Brzmi skomplikowanie, ale w praktyce to dość proste. Jeżyk czy jerzyk? Jak to w końcu zapisać poprawnie? Dzięki naszym bohaterom można pokazać starszym pociechom, że niektóre wyrazy, chociaż brzmią tak samo, są pisane inaczej i mają inne znaczenie.

Afryka dzika. Przygody Ignacego i Dzióbka nie kończą się w polskim lesie. W pewnym momencie przenoszą się oni na inny, egzotyczny wręcz kontynent, a my dzięki temu możemy poznać na przykład zwierzęta żyjące w Afryce!

Tak, wiem – w drugiej części recenzji uaktywnił się we mnie nauczyciel, którym jestem z zawodu. Ale musiałam – wartość poznawcza tej książki jest tak duża, że warto o tym napisać. Publikacja zdecydowanie warta polecenia. Taka, która posłuży młodszym, skupionym na ciekawej historii oraz trochę starszym, z którymi będzie już można poruszyć tematy edukacyjne.

Moja ocena: 9,5/10

Tytuł: Jak jeżyk z jerzykiem odkryli Afrykę

Autor: Urszula Kozłowska

Wydawnictwo: Dreams

Stron: 48

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Dreams!