Na rynku wydawniczym spotkamy mnóstwo, mniej lub bardziej ciekawych, publikacji dla dzieci. Niestety często okazuje się, że gdy przychodzi do kupienia książki dla tych najmniejszych, to oferta ogranicza się do książeczek kontrastowych. Tymczasem ciepły głos mamy, która czyta, jest równie ważny co obraz. Oczywiście, że tekst nie może dominować nad warstwą graficzną, niemniej powinien być. Najlepiej w postaci zrymowanej, przyjemnej dla ucha malucha. Jako mama kilkumiesięcznej dziewczynki coś już na ten temat mogę powiedzieć.

I właśnie z Zosią zabrałyśmy się za czytanie książeczki „Sweter włóż i już”. Niewielka ilość zrymowanego tekstu w połączeniu z estetycznymi ilustracjami tworzy miłe dla oka i ucha wrażenie. I owszem – tło jest w publikacji białe na każdej stronie, aby małe oko łatwiej wychwyciło szczegóły, ale już postaci i rekwizyty mienią się różnymi barwami. I dobrze, tak jest ciekawiej, przynajmniej dla mojej Zosi, która od razu wyciągała łapki w kierunku książki, przebierając przy tym nóżkami. Mała książeczka, a tyle emocji dla maluszka!

Dzięki temu, że publikacja jest niewielkich rozmiarów, a do tego z grubymi, tekturowymi stronami, Zosia dostała ją także w swoje rączki, choć oczywiście pod moim „nadzorem”. Zaokrąglone rogi sprawiają, że jest bezpieczna w użytkowaniu przez dzieci, chociaż wiadomo, że nieco starsze od mojej córy.

Na razie moje dziecko interesują obrazy i brzmienie mojego głosu, ale już za kilka miesięcy książeczka posłuży nam na przykład do nauki słówek związanych z ubieraniem się, bo też o tym jest cała historia – mały, zwierzęcy bohater pomaga chłopczykowi w ubraniu się na spacer, przynosząc kolejne części garderoby.

Jestem bardzo na tak dla książek tego rodzaju. Zosia też, a jej opinia jest tutaj chyba najważniejsza 🙂

Moja ocena: 9,5/10

Tytuł: Sweter włóż i już

Autor: Lotta Olsson, Charlotte Ramel

Wydawnictwo: Zakamarki

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Zakamarki!