Kiedy mam do czynienia z seriami książek, za każdym razem, gdy sięgam po kolejny tom, trochę się stresuję. Podobnie jest przecież z filmami – w kolejnych częściach ciężko utrzymać poziom i coraz trudniej zaskoczyć odbiorcę. Cykl z Alcatrazem Smedrym w roli głównej ma liczyć pięć tomów, więc autor wysoko postawił sobie poprzeczkę. Mógł to być przecież strzał w kolano – wymagania Czytelnika rosną wprost proporcjonalnie do talentu autora. Brandon Sanderson ma widocznie patent na Czytelników w postaci głowy pełnej pomysłów na przygody sympatycznego okulatora, bo po lekturze trzeciej części stwierdzam, że ciekawią mnie one równie mocno, jak za pierwszym razem.

Co słychać u Alcatraza Smedry’ego? Wyrusza on w podróż do Wolnych Królestw, aby nie dopuścić do zawarcia traktatu oddającego ich część w posiadanie Bibliotekarzy. Brzmi dziwnie? Cóż, powiem to, co mówi sam bohater – lekturę, moi mili, zaczyna się od tomu pierwszego! Swoją drogą, jak wiecie lub nie, młody Smedry stara się nas przekonać, że irytujący z  niego gość. W tym celu wystawia naszą cierpliwość na próbę, imając się coraz to bardziej zmyślnych technik. Przyznaję, że było ciężko i prawie mu się udało wyprowadzić mnie z równowagi fragmentem tekstu, w który wplatał duże litery i różne dziwne znaki! Szczęśliwie trwało to krótko, na tyle, by nie stracić do niego sympatii. Szach i mat, Alcatrazie!

Wróćmy jednak do wspomnianego traktatu. Zakończenie wojny i Bibliotekarze? Dobre sobie! Jak wysoko postawieni rangą dygnitarze i król mogli w to uwierzyć?! Wygląda na to, że rodzina Smedrych znów będzie musiała użyć swoich talentów, by ratować świat. Jakich talentów, zapytacie? A no na przykład taki talent do niepotrafienia tańczyć to już coś. Albo talent do wyglądania brzydko po przebudzeniu, nie wspominając już o mrocznym talencie psucia. Dalej nie łapiecie? Powtórzę zatem – lekturę zaczyna się od tomu pierwszego!

Zerknijcie, bo warto! Udało mi się Was zirytować recenzją? Jeśli tak, super, o to chodziło! Jeśli nie, to mam jeszcze dwa tomy, by opanować tę sztukę! 🙂

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Alcatraz kontra Bibliotekarze. Rycerze Krystalii

Autor: Brandon Sanderson

Wydawnictwo: IUVI

Stron: 312

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu IUVI!