Pracuję z dziećmi jako oligofrenopedagog, kiedy więc zobaczyłam, że powstała publikacja nienaukowa dotycząca autyzmu, od razu wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Teoretycznie na rynku jest sporo książek o takiej tematyce, jednak często są one napisane mało przystępnym językiem dla osób, do których pozornie są skierowane – rodziców. Dlatego ciekawiło mnie dość innowacyjne podejście autora – ująć problematykę autyzmu w krótką, obyczajową powieść.

Kuba i Piotr spotykają się w placówce rehabilitacyjnej, gdzie przyszło im dzielić pokój. Kiedy pierwszego odwiedza rodzina, od razu uwaga Czytelnika skupia się na jego dorosłym już synu, który zachowuje się jak…dziecko. Zaniepokojony o własnego wnuka sąsiad zaczyna dopytywać o przyczyny takiego stanu rzeczy i w ten sposób rozpoczyna się opowieść Jakuba o wielu trudnych momentach, z jakimi musieli się z żoną zmierzyć w trakcie 25-letniego życia jedynego dziecka – od pierwszych obaw, że coś jest nie tak, przez bagatelizowanie problemu przez lekarzy, wreszcie diagnozę, kilkakrotnie ponawianą terapię i problemy dnia codziennego, takie jak chociażby zapewnienie synowi należytej opieki.

Nie ukrywajmy – fabuła nie jest może porywająca, ale przecież nie jest to cel nadrzędny. W usta Jakuba zostało włożone mnóstwo informacji dotyczących codzienności rodzin, które wśród bliskich mają autystę. Wszystko podane przystępnym językiem, aby osobom niezaznajomionym dotąd z tematem łatwiej było zrozumieć istotę autyzmu. Główny bohater na każdym kroku przypomina jednak, że to, co dotyczy jego syna, nie musi wyglądać podobnie u innych autystów, bo jest to zaburzenie bardzo złożone i mogące objawiać się na różne sposoby.

Myślę, że jest to książka, po którą warto sięgnąć, jeśli ktoś chce dowiedzieć się czegoś na temat autyzmu, nie zaczynając jednak od podręczników posługujących się fachową terminologią. Co więcej, opisana historia dotyczy dorosłego autysty i jego opiekunów, którzy stoją u progu odpowiedzi na pytanie: co dalej? Przyszłość osób z autyzmem po zakończeniu edukacji to kwestia wciąż nierozwiązana, dlatego warto o tym mówić głośno i często. Nie wystarczy zapewnić warunki do edukacji w szkołach, trzeba przecież jeszcze pomyśleć, jak zapewnić im optymalne warunki rozwoju w życiu dorosłym.

Moja ocena: 7,5/10

Tytuł: Wautyzmwzięci

Autor: Ireneusz Czesław Gimiński

Wydawnictwo: Novae Res

Stron: 118

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Novae Res!