Dziś będzie o książce niemal magicznej. I dlatego uważam, że wymaga ona wyjątkowej oprawy. Ja wyobrażam ją sobie w następujący sposób: wieczór, pora bajki na dobranoc. Mama (lub tata) i dziecię pod ciepłym kocem, w ręku każdego kubek parującego jeszcze kakao. Światło lampki nocnej oświetla pokój tylko na tyle, by móc odczytać nieduże litery bez uszczerbku dla wzroku. Wtedy sięgacie po „Gwiazdkę z nieba”, zatapiacie się w lekturze i poddajecie magii, którą zastajecie w środku.

Na czym polega ta magia? Co zrobiło na mnie tak duże wrażenie? Ilustracje. Takie, jakich nie spotkałam dotąd w żadnej publikacji dla dzieci czy dorosłych. A miałam ich w ręku naprawdę dużo. Dzięki akcji toczącej się nocą, dominują w nich ciemne barwy, które na niemal każdej stronie rozświetla…zagubiona gwiazdka. Stęskniona za domem bardzo chciałaby powrócić na gwieździsty firmament, a sympatyczni zwierzęcy bohaterowie z Orzesznicą na czele próbują jej w tym pomóc.

Warto zwrócić uwagę na motyw przyjaźni występujący w książce. Orzesznica polubiła gwiazdkę i między oboma stworzeniami wytworzyła się chęć zawarcia bliższej znajomości i wspólnej zabawy. Kiedy jednak jedna z nich zatęskniła za swoim naturalnym środowiskiem, druga postanawia pomóc, bez względu na wizję nadciągającej tęsknoty za przyjaciółką. Bo prawdziwa przyjaźń jest skłonna do poświęceń, prawdziwy przyjaciel nie myśli egoistycznie, ma na uwadze dobro tej drugiej osoby. Piękne to i pouczające, w książce pokazane bardzo obrazowo.

Sama jestem mamą. I choć moje dziecię nie może jeszcze zrozumieć sensu czytanej opowieści, to spokojny, kojący ton głosu, o jaki doprasza się ta historia, sprawił, że Zosia zasnęła w moich ramionach błogim snem.

Książkę zdecydowanie polecam. To najpiękniejsza z publikacji przeznaczonych dla dzieci, jakie w ostatnich latach wpadły w moje ręce. Najlepszą rekomendację będzie stanowić próbka ilustracji, którymi przepełniona jest „Gwiazdka z nieba”. Sięgnijcie po nią wspólnie ze swoją pociechą, dosłownie i w przenośni.

Moja ocena: 10/10

Tytuł: Gwiazdka z nieba

Autor: Przemysław Wechterowicz

Ilustracje: Marcin Minor

Wydawnictwo: TADAM

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu TADAM!