Sięgnęłam po książkę Natalii Gackiej Dressler i… żałuję. Żałuję, że ta publikacja nie trafiła w moje ręce kilka miesięcy wcześniej, kiedy sama nosiłam przed sobą pokaźnych rozmiarów brzuszek. Być może wymarzoną ciążę kończyłabym z wynikiem trochę mniejszym niż dwadzieścia kilogramów na plusie 🙂 Nic jednak straconego, Zosia to moje pierwsze, ale mam nadzieję, że nie jedyne dziecko. Zresztą, nawet teraz, już po ciąży część informacji zawartych w książce wykorzystam na co dzień.

Jeśli miałabym określić, do jakiego gatunku zaliczyć „Ciążę fit”, byłoby to problematyczne. Bo ta publikacja to jakby kilka książek w jednej. Jest dziennikiem, w którym przyszła mama może zapisywać swoje wspomnienia z okresu ciąży, opatrując je zdjęciami USG maluszka z każdego miesiąca. Jest poradnikiem zdrowotnym, który zawiera wszelkie informacje na temat dolegliwości ciążowych i tego, jak im przeciwdziałać. Jest książką dotyczącą aktywności fizycznej kobiet ciężarnych i książką kucharską z pysznymi i zdrowymi przepisami na dania, których fotografie znajdujące się obok, skłaniają Czytelnika do wybrania się do sklepu po niezbędne produkty – teraz, natychmiast. I właśnie z tej ostatniej części zamierzam obecnie korzystać. Przepisy są uniwersalne – w końcu zdrowo mają się odżywiać nie tylko panie w ciąży, ale też mamy karmiące piersią, nikomu nie zaszkodzi zresztą taka bomba witaminowa. I wreszcie – książka jest także pamiętnikiem samej autorki, która dzieli się z nami swoimi przeżyciami z okresu ciąży. Jest to więc publikacja osobista i ten pierwiastek czyni ją inną od poradników dostępnych na rynku, stanowi jej wartość dodaną.

Przyznaję, że najwięcej obaw miałam w stosunku do rozdziałów poświęconych ćwiczeniom. Moda na niemal płaskie brzuchy w ciąży mnie przeraża – osobiście ciążowe brzuchy uwielbiam i uważam, że żaden z nich nie jest za duży, każdy za to wyjątkowy. Autorka podchodzi do tematu rozsądnie. Proponuje aktywność fizyczną, ale w wersji umiarkowanej. Zachęca do niej, ale podkreśla, że zawsze najpierw należy skontaktować się z lekarzem. Priorytetem jest dziecko i mama, a lekkie ćwiczenia mają służyć dobremu samopoczuciu i zdrowiu tej drugiej.

Książkę polecam przyszłym mamom oraz kobietom, które dopiero zamierzają starać się o dziecko. Macierzyństwo to cud, podobnie jak poprzedzający je okres ciąży, ale warto mieć świadomość, że nie jest to jedynie droga usłana różami. Zdarzą nam się potknięcia, chwile zwątpienia i gorsze dni. Dobrze jest wiedzieć wcześniej, czego możemy się spodziewać. Wtedy przebrniemy przez te cięższe chwile o wiele łatwiej, w pamięci zachowując jedynie te dobre, których jest zdecydowanie więcej.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Ciąża fit

Autor: Natalia Gacka Dressler

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dragon

Stron: 208

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Dragon!