Miałam już do czynienia z kilkoma publikacjami autorstwa Herve Tulleta lub podobnymi, opartymi na tych samych zasadach i muszę przyznać, że „Naciśnij mnie” zrobiła na mnie największe wrażenie. Dlaczego? Zajrzyjmy do środka.

Bohaterami książki są tradycyjnie malowane farbami kropki w różnych kolorach. Przede wszystkim jednak „Naciśnij mnie” ma więcej stron niż pozostałe publikacje tego typu, z którymi się już spotkałam. A to oznacza więcej zadań do wykonania! Ich zróżnicowanie uważam za największą zaletę publikacji – ćwiczymy motorykę małą, ale tym razem dochodzą nam dodatkowe elementy, jak choćby zapamiętywanie miejsca na poprzedniej stronie, spostrzegawczość, rozróżnianie kolorów, liczenie, orientacja w przestrzeni, ćwiczenia oddechowe, a nawet szeregi i podstawy łączenia kolorów.

To, co do tej pory widziałam w kilku książkach, zostało jakby zebrane i podsumowane w jednej publikacji – niesamowicie barwnej, pomysłowej i dla dzieci ciekawej. Zabawa nie kończy się zresztą wraz z ostatnią stroną, bo autor proponuje nam…by zacząć tym razem od końca!

„Naciśnij mnie” posiada ponadto wie wersje językowe – polską i francuską. Polecenia zapisane są w obu językach i choć dla dzieci młodszych takie komendy w języku obcym prawdopodobnie okażą się zbyt trudne, to już starszaki uczęszczające na zajęcia z języka francuskiego mogą potraktować książkę jako jego trening, stosując się do poleceń czytanych po francusku. Publikacja może zatem rosnąć razem z dzieckiem i kiedy zadania stają się już zbyt proste, można podszkolić z nią język obcy.

Nie mogłabym nie polecić tej książki, bo – jak pisałam na początku – jest w niej wszystko, co do tej pory spotykałam w utworach tego typu. Tyle, że usystematyzowane i zebrane w jednym miejscu. Wychodzi na to, że Herve Tullet jest jednak jedyny w swoim rodzaju – „Naciśnij mnie” i „Och! Książka pełna dźwięków” to moje numery jeden, jeśli chodzi książki rozwijające dziecięcą wyobraźnię, zachęcające najmłodszych do kreatywności i działania.

 

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Naciśnij mnie

Autor: Hervé Tullet

Wydawnictwo: Babaryba

Stron: 56

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Babaryba!