Kto z nas nie bawił się w dzieciństwie w Indian? Pióropusze, które robił tata – z czego popadnie, najczęściej z papieru, w wersji bardziej ekskluzywnej znalazło się jakieś pióro i dzieci ganiające się po podwórku z rękami przytkniętymi do ust, wydające charakterystyczne dla Indian odgłosy.

Indianie, ich życie i tradycje, fascynują dzieci już od najmłodszych lat. W końcu u nich wszystko jest takie inne, ciekawe, egzotyczne. Tak samo uważał Paweł, bohater książki Agaty Hryniewicz. Chłopcu brakowało jednak podstawowych informacji na temat ludów Ameryki, więc rówieśnicy wykluczali go z zabawy. Na ratunek przyszedł dziadek, wręczając strapionemu wnukowi tajemniczą szkatułkę z różnymi przedmiotami właściwymi dla kultury Indian. Jakież było zdziwienie chłopca, który nagle, pod wpływem kontaktu z jednym ze skarbów dziadka, przeniósł się ze swojego wygodnego domu do prawdziwej indiańskiej wioski!

Nasz bohater na własne oczy przekona się, czym jest tipi, będzie mógł porozmawiać z szamanem, zaopiekuje się dzikimi szczeniętami wilków i weźmie udział w polowaniu. W trakcie tej ostatniej „atrakcji” dowie się także, że Indianie, w odróżnieniu od białego człowieka, nigdy nie zabijają większej ilości zwierząt, niż to konieczne do przeżycia. Problem pojawi się w chwili, kiedy chłopiec, mimo wielu przygód z nowymi przyjaciółmi, zapragnie powrócić do domu i własnej rodziny. Aby tego dokonać, będzie musiał zmierzyć się ze swoimi największymi lękami…

Coś mi podpowiada, że Paweł już nigdy nie zostanie wykluczony z zabawy w Indian. Chyba stał się w ich sprawie ekspertem. Podobnie jak dzieci, które sięgną po książkę Agaty Hryniewicz. Plus za duże, kolorowe i naprawdę efektowne ilustracje, których w publikacji nie brakuje. Dodatkowo autorka na jej końcu dodała słowniczek pojęć związanych z kulturą indiańską. Jestem zdecydowanie na tak dla tego rodzaju literatury dziecięcej.

Moja ocena: 9/10

Tytuł: Paweł i Indianie

Autor: Agata Hryniewicz

Wydawnictwo: Novae Res

Stron: 88

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Novae Res!