Kiedy sięgam pamięcią do własnego dzieciństwa, mam przed oczami historie, które opowiadała mi babcia. Nie takie wymyślone – o księżniczkach i rycerzach, chociaż ich też nie brakowało. Mam na myśli opowieści z życia wzięte, których babcia sama doświadczyła. Uwielbiałam słuchać o tym, jak wyglądała jej młodość, co lubiła jako dziecko, w jaki sposób poznała dziadka i jakim dzieckiem była moja mama. Myślę, że każdy z nas choć raz w życiu słyszał historię o życiu poprzedniego pokolenia z ust naszych bliskich. I założę się, że większości z nas te historie się podobały, generowały mnóstwo pytań, chcieliśmy poznać je ze wszystkimi szczegółami.

A przypominam, że nasze dzieciństwo przypadało na czasy, w których bawiliśmy się na dworze nie tylko w towarzystwie rodziców, chodziliśmy do lasów, gdzie budowaliśmy szałasy i nikt jakoś specjalnie nie przejmował się tym, że w lesie są kleszcze. Mieliśmy o wiele więcej swobody niż dzieci obecnie. Teraz, gdy niemal w każdym domu gości komputer i żyje się na takich obrotach, że ciężko znaleźć czas na coś więcej niż wspólne wyjście na plac zabaw, opowieści naszych rodziców mogą wydawać się naszym pociechom niemal magiczne. Jak to? Życie bez laptopa, telefonu i bajek w TV? Kto to widział?

Warto, by współczesne dzieci poznawały świat takim, jakim był on kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu, a najbardziej wiarygodnym świadectwem będą historie opowiedziane przez bliskie im osoby – rodziców, babcię i dziadka.

Dziś chciałabym polecić Wam album „Zapiski dziadka. Wspomnienia dla moich wnuków”. Tytuł tak w zasadzie idealnie odzwierciedla to, co znajdziemy w środku publikacji. Dziadek, który otrzyma tę książkę, będzie musiał cofnąć się pamięcią do własnego dzieciństwa i młodości, by dać się poznać wnukom ze strony, jaką niekoniecznie znają. Opowie im, w co lubił się bawić w ich wieku, jak radził sobie w szkole i o jakich prezentach marzył. Potem przejdzie do czasów, w których poznał babcię i wyzna, co takiego sprawiło, że skradła jego serce. A to tylko niektóre z poruszanych w publikacji tematów. Wszystko oczywiście będzie musiał opatrzyć odpowiednimi fotografiami. Trudne zadanie? Na pewno czasochłonne, ale wystarczy pomyśleć o tym, jak wspaniałą pamiątkę stworzy dla wnuków, by dojść do wniosku, że warto.

Moja ocena: 10/10

Tytuł: Zapiski dziadka. Wspomnienia dla moich wnuków

Wydawnictwo: Zakamarki

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Zakamarki!