Lubię książki o przyjaźni i to bez względu na to, dla jakiej kategorii wiekowej są przeznaczone. Przyjaźń to coś, o czym powinno się mówić i pisać, co powinno się gloryfikować i należycie doceniać. Jeśli jednak mielibyśmy zdefiniować, czym tak naprawdę jest przyjaźń, to każda z zapytanych osób mogłaby udzielić innej odpowiedzi i…wszystkie byłyby prawdziwe. Jak zatem wytłumaczyć pojęcie tak abstrakcyjne i niejednoznaczne najmłodszym? Na konkrecie, na przykładach.

Leon to sympatyczny, choć nieco strachliwy słoń, z kolei Malinka jest małą, różową świnką, która w tej części serii popisuje się swoim talentem kulinarnym. Co wspólnego mają ze sobą słoń i świnka? Prawie nic, no może poza nieco okrągłymi kształtami. Nie znaczy to jednak, że nie może połączyć ich przyjaźń. Nie musimy być przecież tacy sami, żeby się przyjaźnić. Ba, różnorodność jest ciekawa, dzięki niej możemy się uczyć od siebie nawzajem.

Przygody Malinki i Leona pokażą naszym młodym Czytelnikom, że przyjaźń wymaga czasem poświęceń. Czasem dużych. Czasem nawet takich, że musisz spróbować czegoś, co ugotował przyjaciel, choć wygląda to okropnie, a pachnie jeszcze gorzej. W imię przyjaźni, ale nie tylko. Bo dopiero, gdy czegoś spróbujesz, możesz stwierdzić, czy to lubisz, czy nie. Wcześniej to są tylko twoje domysły, które niekoniecznie muszą pokrywać się z prawdą. Życiowe? Bardzo.

Książka posiada to, co bardzo sobie cenię w przypadku literatury dziecięcej – dużą czcionkę, zabawne ilustracje, grube kartki z mnóstwem miejsca, które aż się prosi, by je zapełnić własną wyobraźnią! Nasze pociechy mogą zatem domalować takie elementy jak tło, postaci drugoplanowe, niejako nadbudowując opowieść według własnego uznania.

To pierwsza z książek o Malince i Leonie, która wpadła w moje ręce. Na pewno nie ostatnia – na półce czeka w kolejce kolejna część ich przygód, a najprawdopodobniej w końcu zaopatrzę się w całą serię. Dlaczego? Bo traktują o istotnych w życiu wartościach, zachowując przy tym poczucie humoru, tak potrzebne w książkach przeznaczonych dla dzieci.

Moja ocena: 8/10

Tytuł: Czy polubisz moją breję?

Autor: Mo Willems

Wydawnictwo: Babaryba

Stron: 57

Za okazane zaufanie i udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję

Wydawnictwu Babaryba!